Lidl i Biedronka kuszą pracowników. Gdzie zarabia się więcej? Już wiadomo

04.12.2017 13:48

Biedronka zapowiedziała, że podniesie pensje pracownikom. Jak zareagował na to Lidl? Oficjalnym komunikatem do mediów.

Lidl i Biedronka kuszą pracowników. Gdzie zarabia się więcej? Już wiadomo

fot. Archiwum Radia ZET

Gdy pod koniec listopada tego roku Jeronimo Martins Polska poinformował o podwyżkach dla pracowników Biedronki, w sieci zawrzało. Wszyscy zastanawiali się, jak to możliwe, że niektórzy kasjerzy będą zarabiać nawet więcej niż nauczyciele. „Jeronimo Martins Polska, jako największy prywatny pracodawca w Polsce, jest zdeterminowany, aby być pracodawcą pierwszego wyboru w sektorze handlowym. Dlatego regularnie dokonujemy przeglądu wynagrodzeń i świadczeń pozapłacowych dla pracowników" - poinformowała spółka w komunikacie.

„Po podwyżce sprzedawca-kasjer dostanie 3250 zł brutto, czyli 2700 zł pensji zasadniczej i 550 zł dodatku za 100 proc. obecności w pracy. Ci z dłuższym stażem pracy będą mogli zarobić nawet 3550 zł, czyli ok. 2540 zł na rękę'' – serwis money.pl opublikował dokładne dane.

Firma poinformowała, że wysokość podwyżek jest uzależniona od szeregu czynników, takich jak staż pracy, lokalizacja sklepu i stanowiska. Pracownicy mogą jednak na pewno liczyć na podwyżkę. Jaką? W granicach od 200 do 550 złotych brutto.

Zagłosuj

Weź udział w anonimowej ankiecie. Wyniki pokażą politykom prawdę. Jaką pensję dostajesz na rękę?

Okazuje się jednak, że główny konkurent Biedronki – sieć Lidl wciąż płaci swoim pracownikom więcej. Od marca tego roku, kiedy weszła ostatnia z podwyżek, pensje wyglądają w ten sposób: 3300 zł brutto na początku pracy, z podwyżką 200 zł brutto po roku, i kolejne 300 zł po 2 latach pracy. Wynagrodzenie menadżera sklepu dla osób rozpoczynających pracę na tym stanowisku wynosi 4400 – 5000 zł brutto. Po 2 latach może to być 6300 – 6800 zł brutto.

Operator wózka widłowego może liczyć na początek na 3600 zł brutto, a pracownik nocny – 4000 zł.

RadioZET.pl/SI