Szydło: Listy prezydenta do szefa MON to troska o polską armię

21.03.2017 11:30

Postrzegam listy prezydenta do szefa MON jako troskę o sytuację w polskiej armii - mówiła w Polsat News premier Beata Szydło, pytana o pisma, które Andrzej Duda skierował do Antoniego Macierewicza.

Szydło: Listy prezydenta do szefa MON to troska o polską armię

fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

- Znam treść listów, które pan prezydent wystosował do pana ministra Antoniego Macierewicza, rozmawiałam również z panem ministrem Antonim Macierewiczem, więc mam pełną wiedzę i pełną jasność dotyczącą właśnie funkcjonowania polskiej armii - mówiła premier.

- Ja bardziej to postrzegam, samo zainteresowanie prezydenta czy wystosowanie tych listów, bardziej postrzegam jako troskę o sytuację w polskiej armii i myślę, że nic tutaj nadzwyczajnego się nie dzieje - dodała szefowa rządu.

Jak zaznaczyła, w polskiej armii jest dużo zmian, na które "wszyscy czekamy", a Siły Zbrojne RP mają do zrealizowania bardzo ważne cele.

- Nie jest też tak, że nie możemy być spokojni, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Sytuacja w Europie i sytuacja globalna jest trudna i rzeczywiście te nowe wyzwania stojące przed polską armią wymagają również nowych decyzji - podkreśliła.

Pytana o to, dlaczego MON i Kancelaria Prezydenta zaczęły porozumiewać się listownie, premier odpowiedziała, że jest zwolennikiem rozmów. - Uważam, że rozmowa w każdej sytuacji jest najlepszym sposobem na to, ażeby wyjaśniać wątpliwości, czy też po prostu informować się nawzajem o tym, jakie są decyzje podejmowane - powiedziała.

Jak dodała premier, zmiany w polskiej armii przeprowadzane przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza wynikają z konsekwentnego planu przebudowy i wzmocnienia polskiej armii. - My musimy dzisiaj bardzo jasno sobie powiedzieć, że poprzednicy doprowadzili do takiego stanu, że polska armia rzeczywiście wymaga niezwykłego wzmocnienia - mówiła.

Co z Misiewiczem?

We wtorkowych wywiadach Beata Szydło odniosła się też do sprawy współpracownika Antoniego Macierewicza.  - Misiewicz stał się symbolem zjawiska, które nie powinno mieć miejsca. Misiewicz nie pełni już tych funkcji, które pełnił. Było dementi, że Misiewicz jest szefem gabinetu w MON. Podobnego zdania jest Jarosław Kaczyński, który uważa, że Misiewicz "powinien zniknąć z życia publicznego".

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

O współpracownika Antoniego Macierewicza został zapytany także rzecznik rządu Rafał Bochenek. - Nie śledzę kariery zawodowej Misiewicza, jak również innych osób. Musiałby pan zapytać bezpośrednio w MON – powiedział w poniedziałek. 

RadioZET.pl/KM