Branżowa edukacja. Czym jest pomysł MEN?

24.02.2017 17:08

Ministerstwo edukacji chce promować szkoły zawodowe, ale nie wprowadza nowych kierunków. Zamiast zawodówek od września mają być trzyletnie szkoły branżowe pierwszego stopnia, niemal z tą sama ofertą. Później - zamiast uzupełniającego technikum - dwuletnia szkoła branżowa drugiego stopnia. Czym zatem, poza szyldem, różnią się te szkoły?

Zalewska

fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER

Z założenia nowe szkoły mają być bliżej przedsiębiorstw i uczelni. I tym mają się wyróżniać na tle innych. Samorządy dalej jednak będą promować licea, bo to tańsze rozwiązanie.

- W siódmej i ósmej klasie będą doradcy, aby można było wybrać dalszą ścieżkę kształcenia. Szkoły średnie też będą miały swoich doradców na wypadek, gdyby ktoś chciał zmienić kierunek - mówi Sylwester Dąbrowski, wicewojewoda mazowiecki.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Najpopularniejsze kierunki w zawodówkach to: mechanik samochodowy, kucharz i fryzjer, a w technikach: informatyk, technik żywienia i ekonomista. I to zapewne się nie zmieni. Na rynku zaś najbardziej potrzeba pielęgniarek, kierowców i krawcowych.

Aktualnie na Mazowszu tylko połowa samorządów powołała uchwałami nowe szkoły branżowe, w miejsce obecnych zawodówek. Nowe szkoły mają działać od września tego roku.

RadioZET.pl/DG