Białystok: sąd wypuszcza z aresztu Czeczenów oskarżonych o wspieranie ISIS

26.04.2017 17:13

Sąd w Białymstoku zdecydował, że czterej Czeczeni oskarżeni o wspieranie tzw. Państwa Islamskiego mogą wyjść z aresztu za poręczeniem majątkowym. Kolejne rozprawy mają odbyć się z udziałem biegłego, który tłumaczy podsłuchy z czeczeńskiego na polski. Nagrania z podsłuchów to główne dowody przeciwko oskarżonym.

Białystok: sąd wypuszcza z aresztu Czeczenów oskarżonych o wspieranie ISIS

fot. PAP

Białostocki sąd zdecydował, że oskarżeni mogą opuścić areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 10-30 tys. złotych. Podczas procesu pojawiły się poważne zastrzeżenia dotyczące jakości tłumaczeń podsłuchów, które są głównymi dowodami w sprawie.

Niezbędny tłumacz

Chodzi o to, że w wielu miejscach tłumaczenia i streszczenia znacznie różnią się. Streszczenia przygotowano w postępowaniu przygotowawczym, które prowadziła ABW; wykorzystano je do śledztwa i postawienia zarzutów Czeczenom. Tłumaczenia powstały już na etapie postępowania sądowego, gdy sąd uwzględnił wniosek jednego z obrońców o ich sporządzenie – informuje Polska Agencja Prasowa. Sąd zdecydował, że na kolejnych rozprawach musi być obecna osoba, która tłumaczyła nagrania. Początkowo rozprawy były zaplanowane na poniedziałek, wtorek i środę, jednak materiału dowodowego jest tak dużo, że niezbędne są kolejne. Mają się odbyć w maju i czerwcu.

Oskarżeni po wpłaceniu poręczenia będą mogli wyjść z aresztu, jednak będą wobec nich stosowane również zakazy opuszczania kraju i dozór policyjny. Postanowienie sądu jest nieprawomocne, niewykluczone, iż odwoła się od niego prokuratura.

Oskarżenia o wspieranie ISIS

Czterej Rosjanie deklarujący obywatelstwo czeczeńskie zostali zatrzymani przez ABW na początku 2015 r. Zostali oskarżeni o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej w Polsce i w Turcji, m.in. gromadząc pieniądze na potrzeby działań o charakterze terrorystycznym, prowadzonych przez tzw. Państwo Islamskie. Grupa miała działać na terenie Białegostoku, Łomży i Warszawy, a także w Turcji. Oskarżeni nie przyznają się do zarzucanych im czynów.

RadioZET.pl/PAP/strz