J. Kaczyńskiemu puściły nerwy: Nie wycierajcie zdradzieckich mord moim bratem. Zamordowaliście go [WIDEO]

19.07.2017 00:10

Tuż przed północą na mównicę sejmową wszedł wyraźnie zdenerwowany Jarosław Kaczyński, który zwrócił się do posłów opozycji w bardzo mocnych słowach.

Jarosław Kaczyński

fot. PAP

- Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Niszczyliście go! Zamordowaliście go! Jesteście kanaliami - rzucił Kaczyński z mównicy.

Wcześniej poseł PO Borys Budka, zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego mówił: "Dopóki był śp. Lech Kaczyński, pan nie odważył się podnieść ręki na wymiar sprawiedliwości, bo na szczęście był ktoś, kto rozumiał, na czym polega trójpodział władzy. Tym aktem prawnym, tym zestawem ustaw państwo próbujecie zdusić polską demokrację".

Na wystąpienie Kaczyńskiego zareagowała posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, zgłaszając wniosek o przerwę.

- To, co się zdarzyło w tej sali łamie wszelkie możliwe zasady. W trzy minuty chcecie skasować demokrację. Wychodzi prezes Kaczyński w nieznanym w polskim Sejmie nieregulaminowym trybie, schodząc z mównicy obraża kobietę i mówi do niej "won", do posła Rzeczpospolitej. Nas wybrał suweren, tak jak i was - oświadczyła.

Ewa Kopacz zapowiedziała z kolei pozew zbiorowy posłów opozycji przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu.

We wtorek po godz. 23.30 Sejm rozpoczął II czytanie poselskiego projektu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. W ramach II czytania przewidziano trzyminutowe wystąpienia przedstawicieli poszczególnych klubów. Przed godz. 20 Sejm zdecydował o przejściu do II czytania tego projektu bez odsyłania go do prac w komisji. Nie zgodził się też na odrzucenie go w pierwszym czytaniu - o co wnioskowała opozycja.

Po godz. 22 przed Sejmem pojawili się protestujący przeciwko planowanej ustawie o SN, którzy przemieścili się tu sprzed Pałacu Prezydenckiego. Skandują m.in. "wolność, równość, demokracja!". Odśpiewano też hymn narodowy. - Prawo i Sprawiedliwość jest konsekwentne w przeprowadzaniu reformy wymiaru sprawiedliwości. Przeprowadzimy tę reformę do końca, bo to należy się Polakom - mówiła przed godz. 20 szefowa rządu Beata Szydło, która zabrała głos po tym, jak Sejm zdecydował o przejściu do II czytania projektu bez odsyłania go do komisji.

RadioZET.pl/maal