Doniósł na nauczycielki z Zabrza. Sam ma kłopoty z prawem

24.04.2017 15:10

Pedagog, który poinformował kuratorium o udziale nauczycielek z Zabrza w Czarnym Proteście, sam stracił pracę w szkole. Jego zwolnienie nie jest jednak powiązane z donosem na kobiety. Okazuje się, że mężczyzna ma kłopoty z prawem... 

Doniósł na nauczycielki z Zabrza. Sam ma kłopoty z prawem

fot. Łukasz Antczak/Agencja Gazeta

Zwolniony Rafał S. zataił przed szkołą, że przed laty dokonał kradzieży bramy aluminiowej oraz innych przedmiotów. Łączny koszt skradzionych rzeczy wyniósł około 13 tysięcy złotych.

Zagłosuj

Popierasz Czarny Protest?

Mężczyzna niechlubnie zasłynął z donosu na nauczycielki z jednej ze szkół w Zabrzu, które 3 października przyszły do pracy ubrane na czarno i wrzuciły zdjęcie na jeden z portali społecznościowych. Fotografia została naturalnie potraktowana jako utożsamienie się Czarnym Protestem, który tego dnia odbywał się w całym kraju.

Rafał S. został skazany prawomocnym wyrokiem za kradzież. Jak wynika z Karty Nauczyciela, taka osoba nie może pracować w szkole. Ponadto przeciwko mężczyźnie toczy się postępowanie dyscyplinarne za "całokształt".

Nauczyciel miał nie okazywać szacunku w stosunku do niepełnosprawnych uczniów i zajmować się nimi w sposób niewłaściwy.

W sprawę postępowania dyscyplinarnego dotyczącego nauczycielek z Zabrza włączył się sam Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Zgodził się ze słowami powtarzanymi wielokrotnie przez pełnomocników pedagożek, którzy podkreślali, że każdy nauczyciel ma prawo mieć i manifestować swoje poglądy, jeśli czyni to godnie. Jest to prawo gwarantowane przez konstytucję.

RadioZET.pl/KM