Otrzymanie zezwolenia na broń do ochrony osobistej graniczy z cudem. Łatwiej o łowiecką i sportową [WIDEO]

29.06.2017 15:53

Czesi łatwiej będą mogli strzelać. Ci z naszych południowych sąsiadów, którzy posiadają legalną broń (tej nad Wełtawą zarejestrowano 800 tys. sztuk) będą mogli użyć broni w sytuacji zagrożenia kraju, np. podczas ataku terrorystycznego. Czeski szef MSW wprost stwierdził, że "rząd nie chce rozbrajać narodu". Jak na tym tle wypada Polska?

Ciężko powiedzieć jakie jest zainteresowanie bronią, bo policja nie udostępnia danych o ilości wniosków o pozwolenie. Podaje jednak ile takich wydano. Do końca 2015 roku do posiadania broni palnej uprawnionych było 192 819 osób. W to wliczono wszystkie kategorie, a więc także sportową, łowiecką czy nawet do rekonstrukcji historycznych. Szarych Kowalskich, którzy przy użyciu pistoletu mogą się bronić było wtedy 51 tysięcy.

Marzysz o własnym pistolecie? Dostać go niełatwo

Co zrobić aby dostać broń palną do ochrony osobistej? Procedury wydają się przejrzyste. Wszystko zaczyna się u lekarza, który stwierdza czy nadajemy się do używania takiego sprzętu. Zebrane dokumenty, w tym dowód uregulowania opłaty administracyjnej, składamy na komendzie. Należy podać powód, dla którego chcemy korzystać z broni, a potem zdać odpowiedni egzamin.

Chęć posiadania broni do ochrony musi być jednak umotywowana i tu zaczynają się schody.

- Aby otrzymać broń w celu ochrony osobistej, należy umotywować poczucie stałego i ponadprzeciętnego zagrożenia. W praktyce wykazanie tego graniczy z cudem. Dlatego takie pozwolenia wydaje się bardzo rzadko – komentuje Mateusz Szabliński ze Szkoły Prawa Uniwersytetu SWPS.

Przesłanką nie będzie posiadanie agresywnego sąsiada. Podobnie, jednorazowe, lub kilkukrotne na przestrzeni roku włamanie do domu. Istotne jest to, że to stałe zagrożenie. Dlatego 3 incydenty z włamywaczami w ciągu roku nie mają charakteru stałego.

Prościej jest, kiedy bronią nie chcemy się bronić. Zezwolenie na broń do celów sportowych otrzymać mogą sportowcy, zrzeszeni w Polskim Związku Strzelectwa Sportowego. Część procedury przechodzi przez klub. Uzyskuje się patent strzelecki (przez klub), następnie uzyskuje się na podstawie patentu licencję zawodniczą (przez klub), a potem występuje się o pozwolenie (samodzielnie).

Zagłosuj

Czy każdy obywatel powinien mieć prawo strzelać do terrorystów?

Broń do celów kolekcjonerskich mogą mieć członkowie stowarzyszeń, które w celach statusowych mają zapisane w swojej działalności, działalność na rzecz kolekcjonerstwa, badania historii itp. A kolekcjonerem może być każdy. Wystarczy zapisać się i rozpocząć gromadzenie kolekcji.

Myśliwi i sportowcy otrzymują najwięcej pozwoleń. W 2015 roku wydano ponad 5 tys. pozwoleń na broń łowiecką i prawie 3 tys. na broń sportową, a do ochrony osobistej zaledwie 152. Czy bronią „nieobronną” można się bronić?

- Użycie broni kolekcjonerskiej, sportowej i myśliwskiej w celu ochrony to temat, który nie został rozstrzygnięty. Mi najbliższy jest pogląd, że osoba, która posiada taką broń i użyje jej w sytuacji zagrożenia życia, w pełni realizując wszystkie przesłanki ochrony koniecznej, nie naraża się na żadne sankcje karne. Jestem głęboko przekonany że użycie broni niezgodnie z jej przeznaczeniem mogłoby, zdaniem organów, stanowić przesłankę do cofnięcia pozwolenia na broń – wyjaśnia Mateusz Szabliński.

bronpalnaaa

Broń to odpowiedzialność

Trzeba pamiętać, że nawet dysponując bronią wydaną do celów ochrony osobistej, nie zyskujemy swobody jej wykorzystania. Powszechnie znane są anegdoty o konieczności oddawania strzałów ostrzegawczych, kiedy z naprzeciwka podchodzi niezbyt przyjaźnie nastawiony pan z nożem.

- Pamiętajmy, że użycie broni jest ostatecznością, ze względu na skutki jakie może wywołać. Możemy jej użyć w sytuacji bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie własne lub życie innej osoby, lub mienia. Jeżeli jest możliwość wezwania kogoś do odstąpienia od łamania prawa, to powinniśmy to wykonać. Są takie sytuacje, kiedy nie ma takiej możliwości, a jakakolwiek zwłoka skutkowałaby naszą krzywdą – mówi Mariusz Sokołowski, były rzecznik policji i wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego.

Co więc stanie się, jeśli idąc ciemną uliczką spotkamy niezbyt uprzejmych panów, którzy dadzą nam do zrozumienia, że bardzo chcieliby wejść w stan posiadania naszego portfela, a my w odpowiedzi zranimy ich w nogę?

- Podejrzewam, że taka sprawa trafiłaby do sądu i mogłaby zostać potraktowana jako przekroczenie uprawnienia do posiadania broni. Gdyby to był atak, wtedy jak najbardziej podstawa do oddania strzału – tłumaczy Sokołowski.

Wszystko zależy od sytuacji, ale istnieją dwie sankcje na które się narażamy. Według Kodeksu Karnego, może dotknąć nas nawet kara pozbawienia wolności. Mogą też wystąpić sankcje o charakterze administracyjno-prawnym, czyli po prostu odbiór pozwolenia.

policja-bron

Polska rozbrojona?

- Polacy są przeciwni większej ilości broni na rynku, a kiedy spojrzymy na przestępstwa z udziałem broni palnej, to w Polsce od lat maleje ich liczba. Moim zdaniem swobodniejszy dostęp do broni nie jest potrzebny. Zadajmy sobie pytanie: czy chcielibyśmy, aby każdy z naszych sąsiadów miał broń. To niesie ze sobą konsekwencje, a to państwo jest zobowiązane żeby nas chronić i wydaje mi się, że wywiązuje się z tego – zapewnia Sokołowski.

Mimo wszystko, na tle sąsiadów Polska wydaje się być rozbrojonym krajem. Kiedy kilka lat temu kanadyjskie pismo "National Post" podliczyło ilość broni na świecie, okazało się, że na 100 Polaków przypada dokładnie 1,3 sztuki broni (91. miejsce w rankingu). Podobny współczynnik odnotowały Kazachstan, Ekwador i Uganda. Przed nami znaleźli się Czesi, którzy mają ponad 16 sztuk broni na stu mieszkańców. W mniejszym stopniu lepiej uzbrojeni są Węgrowie (5,5), Ukraińcy (8,3) czy Holendrzy (3,9). Największym arsenałem pochwalić mogą się Niemcy (30,3), Norwegowie (31,3), Finowie (45,3) czy Szwajcarzy (45,7).

RadioZET.pl/maal