Kaczyński: PiS reformuje sądownictwo, bo dotrzymuje słowa. To Schetyna demoluje państwo

14.07.2017 17:24

- Reforma sądownictwa była w programie wyborczym PiS, nowele ws. KRS, sądów powszechnych i projekt ws. SN to realizacja naszych zapowiedzi - podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że obecnie polskie sądownictwo jest kontynuacją tego z okresu PRL i wymaga radykalnych zmian.

Kaczyński o reformie sądów

fot. PAP

Kaczyński oświadczył na konferencji prasowej, że to, co w tej chwili robi PiS - nowele ws Krajowej Rady Sądownictwa, sądów powszechnych i projekt ws Sądu Najwyższego - to realizacja zapowiedzi programowych PiS. - My dotrzymujemy słowa i to, co obiecaliśmy, realizujemy. Nie od razu, bo pewne sprawy wymagają czasu, ale realizujemy i to, co robimy w tej chwili - mówię o tych dwóch już uchwalonych ustawach i o tej zapowiedzianej - to jest nic innego jak realizacja właśnie tych zapowiedzi - powiedział prezes PiS.

Jak zaznaczył, zapowiedzi te odnosiły się do realnych problemów społecznych, realnych problemów życia gospodarczego, publicznego. - Takim problemem był i jest w dalszym ciągu stan polskiego sądownictwa. To sądownictwo niezależnie jeszcze od innych kwestii, cierpi na dwie poważne choroby: pierwsza z nich to upadek zasad moralnych, moralności zawodowej, moralności ogólnej, przykładów tutaj nie trzeba jak sądzę przytaczać, jest ich mnóstwo - mówił prezes PiS.

Zobacz nasz nowy serwis >> MAM ZDANIE <<

Druga kwestia to - jak stwierdził - "niesprawność ogromna, przewlekłość postępowania, która powoduje, że wielu ludzi w różny sposób z tego powodu cierpi". - I to trzeba zmienić, tego się nie da zmienić bez bardzo daleko posuniętych przedsięwzięć, bez zmian właśnie radykalnych, bo nic nie wskazuje na to, by inne zmiany mogły w jakikolwiek sposób poprawić sytuację (...) Stąd pewien rozmach zmian, które przeprowadzamy - powiedział prezes PiS. Przekonywał, że w Polsce sądownictwo nie zostało "zmienione, zreformowane, można powiedzieć przebudowane, czy wręcz odbudowane po okresie PRL-owskim".

Zagłosuj

Czy zmiany w sądownictwie proponowane przez PiS są potrzebne?

- To sądownictwo jest niczym innym jak kontynuacją tamtego sądownictwa (...). To następstwo pokoleń następuje nie w rytmie biologicznym, tylko w rytmie szkoleń, zależności służbowych, w rytmie mechanizmów przyjmowania do zawodu itd. Mamy do czynienia z kontynuacją, która okazała się niezwykle wręcz szkodliwa dla naszego życia społecznego - powiedział Kaczyński. Nawiązywał do sprawy b. posłanki PO Beaty Sawickiej, sędziów skazanych za drobne przestępstwa czy strat przy budowie autostrad, bo ceny były zawyżone. Według niego, w sądownictwie dochodziło do uniewinniania osób wydających wyroki w okresie stalinowskim, bo "nie można było ich sądzić". Jak mówił, była to kontynuacja poprzedniego systemu.

Kaczyński podkreślał, że są wszelkie podstawy do tego, by dokonać zmian w systemie sprawiedliwości. - Ten system, który my w tej chwili zmieniamy to był system wielkiego nadużycia, sądownictwo niestety było jego częścią. Ten system tworzył immunitety, nieformalne akty abolicyjne dla tych, którzy dokonywali przedsięwzięć - powiedział. - Jeżeli chcemy zlikwidować tę ogromną sferę nadużyć, jeżeli chcemy, aby polskie społeczeństwo mogło wykorzystywać swój potencjał i nie było po prostu okradane, bo tak trzeba to nazwać, to musimy tych reform dokonać - oświadczył.

Stwierdził, że do tego "wszelkie podstawy, przy czym taką podstawą są także społeczne oceny sądownictwa, bardzo krytyczne". Jak mówił, PiS dokonuje zmian "nie w imię czegoś, co już było, ale dokładnie w odwrotnym kierunku". Prezes PiS stwierdził też, że ci, którzy chcą podtrzymać dawny system podnoszą protesty. - Jeżeli to są protesty werbalne, czy te, które ewentualnie byłyby formułowane z mównicy sejmowej, to oczywiście wszystko w porządku, mają do tego prawo, ale padają tutaj zapowiedzi nieporównanie dalej idące tzn. zapowiedzi, które zmierzają po prostu do tego, żeby demolować polskie państwo - mówił.

- To, co mówił dzisiaj pan Schetyna, to jest właśnie nic innego jak demolowanie polskiego państwa, demolowanie polskiej demokracji. Są też groźby, w istocie groźby karalne wobec tych ludzi, którzy podpisali projekt ustawy o Sądzie Najwyższym - dodał. Kaczyński oświadczył, że należy się temu przeciwstawić, a prawo będzie egzekwowane w tych sprawach. - My to wszystko, co mamy przeprowadzić przeprowadzimy, a ci, którzy będą łamali prawo, łamali także prawo karne, muszą liczyć się z konsekwencjami dla swoich także karier politycznych - powiedział szef PiS.

RadioZET.pl/pap/maal