"Polski rząd przegrywa" kontra "To nie jest polski kandydat". Komentarze po wyborze Tuska

10.03.2017 09:03

Zagraniczne media mówią o ponownym wyborze Tuska na szefa Rady Europejskiej, ale bardziej koncentrują się na porażce polskiego rządu. Sprawę aktywnie komentują także politycy.

Donald Tusk

fot. Wikimedia commons

"Polski rząd przegrywa, nie zdołał zatrzymać Tuska" - donosi BBC. "Tusk ponownie szefem rady Europy, a Polska w izolacji" - pisze Financial Times. "Polska reaguje furią na ponowny wybór Tuska" - komentuje z kolei dziennik The Guardian. The Telegraph uważa natomiast, że "tupanie nogą Polski przeciwko Tuskowi jest małostkowe i nikt nie chce być wciągany w polską awanturę". Brytyjskie gazety podkreślają też, że nasz kraj na własną prośbę został sama w Europie. Polska w swoim proteście, co do wyboru Tuska na drugą kadencję, nie znalazła sojuszników.

Zagłosuj

Polski rząd powinien iść w zaparte?

Niemieccy komentatorzy uznali reelekcję Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej za porażkę polskiego rządu, zaznaczając, że Polska próbowała szantażować pozostałe kraje Unii. Wyrażają obawy, że obecny konflikt pogłębi podziały w UE. Wydawany w Berlinie "Tagesspiegel" widzi w przegłosowaniu Polski pozytywny sygnał, świadczący o tym, że Unia Europejska nie ma zamiaru w przyszłości unikać konfliktów.

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że Polska jest "trudnym, czasami upartym partnerem". Problem polega jednak - zdaniem redakcji - nie na tym, że Polska "walczy uparcie o swoje interesy - co jest uprawnione - lecz na tym, że z reguły myśli tylko o własnych interesach i własnych korzyściach". "Sztuka dawania i brania jest obca partii, która obecnie rządzi w Warszawie" - podkreśla "FAZ".

Opinie polityków przebiegają zgodnie z linią partyjną. - Donald Tusk mógł złożyć wniosek o odłożenie głosowania ws. wyboru szefa Rady Europejskiej, on jednak wybrał własny interes; przewodniczący Rady powinien budować konsensus, nieprzyjęcie konkluzji szczytu UE to jego porażka - ocenił w piątek prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

Premier Szydło, komentując wybór Donalda Tuska, stwierdziła, że decyzję podjęli unijni liderzy na szczycie w Brukseli. Podczas gdy za Tuskiem głosowało 27 unijnych przywódców, Szydło sprzeciwiła się tej kandydaturze i zgłosiła własnego kandydata - Jacka Saryusz-Wolskiego.

Tuska pochwalił za to abp Muszyński. - Możemy się różnić w poglądach, ale na arenie międzynarodowej powinniśmy być solidarni i zabiegać o dobro Polski - powiedział w rozmowie z KAI abp Henryk Muszyński.

W interesujący sposób wydarzenia przedstawił związany z "Gazetą Polską" portal Niezalezna.pl, który po wyborze Tuska na drugą kadencję poinformował swoich czytelników, że "niemiecki kandydat został ponownie przewodniczącym Rady Europejskiej".

RadioZET.pl/MaAl