Beata Szydło: to, co się wydarzyło na szczycie, jest porażką Unii Europejskiej

10.03.2017 15:20

- Państwa, które głoszą hasła o solidarnej Europie, mówią o tym tylko ze swojej perspektywy - mówiła na konferencji prasowej po drugim dniu szczytu w Brukseli premier Beata Szydło. W tej wypowiedzi odniosła się do polityki migracyjnej Unii. Premier skomentowała też przebieg piątkowych rozmów. 

Beata Szydło: to, co się wydarzyło na szczycie, jest porażką Unii Europejskiej

fot. PAP/EPA

Głównym tematem było w piątek kolejne spotkanie szefów państw Unii w Rzymie. Tam odbędzie się święto traktatów rzymskich i uczczenie dotychczasowego dorobku Unii. To spotkanie ma pokazać, że Europa jest nastawiona na rozwój, myślenie o swojej przyszłości. - Rozmawialiśmy o tym, co chcemy zawrzeć w deklaracji, która zostanie przyjęta na spotkaniu. Potrzebna do tego będzie zgoda wszystkich przywódców - wyjaśniła premier Szydło. 

Zagłosuj

Czy Donald Tusk jest reprezentantem Polski?

Zdaniem premier, wnioski płynące ze szczytu są jednoznaczne. - Spojrzenie na Unię jest bardzo różne, w zależności od tego, w której części Europy mieszkają przywódcy - mówiła. Zastrzegła też, że dokument końcowy na szczycie w Rzymie będzie miał sens, jeśli oprócz formy okolicznościowej, uwzględni plany na przyszłość. 

Beata Szydło mówiła o kryzysie w Unii, który jest "oczywisty", w związku z czym nie możemy bać się zdecydowanych reform. Zastrzegła jednak, ze dla Polski istnieje "kilka nieprzekraczalnych kwestii, abyśmy mogli przyjąć taki dokument".

Szefowa rządu zdecydowanie sprzeciwiła się pomysłowi Europy wielu prędkości. Jej zdaniem, każda decyzja, która przewiduje różne traktowane poszczególnych państw, jest nie do przyjęcia.

- Każdy zapis, który będzie różnicował tempo, zasady kierunek rozwoju, doprowadzi de facto do rozbicia Unii - przyznała Szydło i dodała, że najważniejszą kwestią dla UE jest pokazanie jedności politycznej i instytucjonalnej. 

Beata Szydło uważa też, ze trzeba zastanowić się nad sposobem wyboru na najwyższe stanowiska w Unii. Wyraziła też zadowolenie, że do tego postulatu przychyliły się inne państwa członkowskie. Jednak zrobiły to "za późno".

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Europę mają uratować silne państwa narodowe, utrzymanie i pogłębianie liberalizacji handlu, dorobku strefy Schengen. 

Beata Szydło odniosła się też do słów Donalda Tuska, który "bardzo jej współczuł roli, jaką dostała". - Polityka polega na sporze. Najlepiej, żeby był konstruktywny - stwierdziła. - Jestem wynajęta do bronienia polskich interesów. Niezależnie od tego, czy się to komuś podoba czy nie - dodała.

Premier Beata Szydło nie podpisała konkluzji wypracowanych na szczycie.

RadioZET.pl/KM