Minister pyta Kurskiego za co dał premie w TVP, a ten robi co może, by nie odpowiedzieć

13.07.2017 14:28

W maju RadioZET.pl ujawniło odręczne notatki Jacka Kurskiego, w których ten przydzielał sowite premie dla pracowników TVP. O szczegóły tych nagród zapytał wiceminister kultury. Raczej nie takiej odpowiedzi oczekiwał.

Minister pyta Kurskiego za co dał premie w TVP, a ten robi co może, by nie odpowiedzieć

fot. Andrzej Iwańczuk/East News

Pomimo świecącej pustkami kasy telewizji publicznej, prezes Kurski nie stroni od lukratywnych premii i bonusów dla sowich pracowników. W zeszłym roku TVP zamknęła budżet ze stratą 180 mln zł. To nie przeszkodziło Kurskiemu wynagrodzić swoich podwładnych. Interpelację w tej sprawie złożyła posłanka PO Joanna Mucha. Zadała prezesowi TVP cztery konkretne pytania.

1) Kto z pracowników TVP otrzymał w roku 2016 nagrody z Funduszu Popierania Twórczości? (Proszę o wymienienie nagrodzonych z imienia i nazwiska)

2) Jakiej wysokości nagrody otrzymały poszczególne osoby?

3) Jakie było uzasadnienie przyznania nagród z Funduszu Popierania Twórczości poszczególnym pracownikom TVP?

4) Czy kwoty przyznanych pracownikom premii są adekwatne do obecnej sytuacji finansowej TVP?

O odpowiedź na nie, Kurskiego poprosił wiceminister kultury Paweł Lewandowski. Czego dowiedział się od prezesa telewizji? Niewiele. Na pierwsze i drugie pytanie Kurski odpowiada krótko: nie może nic powiedzieć z powodu ochrony danych osobowych. Odpowiedź na trzecie pytanie nie jest możliwa, bo nie są sporządzane pisemne uzasadnienia. Wreszcie odpowiadając na pytanie czwarte, Kurski tłumaczy, że nagrody zostały uwzględnione w budżecie, uwzględniając konieczność dokonywania oszczędności.

RadioZET.pl/maal