W Polsce podawano wadliwe szczepionki? NOWE FAKTY

05.02.2018 15:05

Szczepionki podane dzieciom w woj. lubuskim były bezpieczne i nie zagrażają zdrowiu dzieci — zapewniają zgodnie służby sanitarne i farmaceutyczne oraz Ministerstwo Zdrowia. Chodzi o szczepionki m.in. przeciw tężcowi, wściekliźnie, ospie wietrznej czy gruźlicy, które podano dzieciom mimo, że nastąpiły przerwy w ich chłodzeniu.

Szczepionka

fot. Pixabay

Służby nie wiedzą, ile dokładnie szczepionek podano, ale potwierdzają, że mogło dojść do złamania procedur. Sprawą zajmuje się już prokuratura.

Eksperci twierdzą natomiast, że można było dzieciom zaaplikować te szczepionki. — Nawet jak nie było prądu przez dobę, to temperatura w lodówkach nie spadła na tyle, by zaszkodzić szczepionkom — przekonuje doktor Paweł Grzesiowski.

Skandal ze szczepionkami: kilkuset Polakom podano wadliwe preparaty. Czytaj na zdrowie.radiozet.pl!

— Nie doszło w ich składzie do zmian, które groziłyby jakimkolwiek problemem zdrowotnym. Te szczepionki utrzymały swoją stabilność i zostały podane. Miejmy nadzieję, że nie będzie żadnych reperkusji w postaci niepokoju rodziców czy poszukiwania jakichś niepożądanych odczynów — dodaje.

Procedury sanitarne mówią jednak jasno, że jeśli ma miejsce przerwa w chłodzeniu szczepionek, wówczas specjalna komisja decyduje, czy wolno je podawać, czy zutylizować. A w Lubuskiem takie decyzje samodzielnie podejmowały przychodnie. I to wzbudziło niepokój inspektorów.

RadioZET.pl/AJ/MP

Oceń