Tragedia w Łódzkiem. 3-latek udusił się na oknie samochodu

10.08.2017 08:56

Tragiczny incydent miał miejsce w jednej z miejscowości w woj. łódzkim. 3-letni chłopiec udusił się na oknie samochodu po tym, jak usiłował chwycić butelkę z napojem. Pomimo akcji ratunkowej, dziecka nie udało się uratować.

Karetka

fot. Wikimedia.Commons

Do tragicznego w skutkach wypadku, o którym pisze łódzka "Gazeta Wyborcza, doszło we wsi Dobreniczki w powiecie piotrkowskim (województwo łódzkie).

Malec bawił się przed domem. W pewnym momencie zauważył w zaparkowanym przed budynkiem samochodzie butelkę z napojem. Aby ją zdobyć, wspiął się na ustawioną przy drzwiach samochodu plastikową zabawkę na kółkach. Niestety, zabawka wyślizgnęła mu się spod nóg, przez co dziecko zaklinowało się w oknie pojazdu.

Chłopiec zaczął się dusić, a rodzice szybko podjęli akcję ratunkową, wzywając pogotowie. Niestety, długa akcja reanimacyjna nie przyniosła pozytywnego rezultatu i chłopiec zmarł. Rodzicom dziecka udzielono pomocy psychologicznej. Potrzebna jest ona zwłaszcza matce, która jest w ciąży.

Sprawę bada teraz Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim. – Wczoraj wykonana została sekcja zwłok. Jej wstępne wyniki potwierdzają, że przyczyną zgonu było uduszenie. Poprano krew oraz wycinki do badań. Ustaliliśmy, że rodzice dziecka oraz babcia, która znajdowała się na miejscu wydarzenia, byli trzeźwi. Obecnie trwają dalsze czynności, które pozwolą nam w pełni wyjaśnić okoliczności śmierci chłopca. W najbliższych dniach rodzina dziecka zostanie przesłuchana - mówi w rozmowie z "GW" Tomasz Retyk z PR.

RadioZET.pl/lodz.wyborcza.pl/MP