Śledczy o sprawie Magdaleny Żuk: Dopiero badania biologiczne pozwolą wykluczyć morderstwo

16.05.2017 13:19

Wstępny raport, którym dysponują śledczy, nie wskazuje, aby w śmierci Polki w Egipcie udział miały osoby trzecie. Pewność uzyskamy jednak dopiero dzięki badaniom biologicznym.

Śledczy o sprawie Magdaleny Żuk: Dopiero badania biologiczne pozwolą wykluczyć morderstwo

fot. Fot. Zofia Drozynska / EAST NEWS

Prok. Marek Gołębiowski powiedział, że polska prokuratura dysponuje raportem medycznym z sekcji zwłok zmarłej, która została przeprowadzona w Egipcie z udziałem polskiego prokuratora oraz biegłego. - W wyniku tej czynności ujawniono obrażenia charakterystyczne dla upadku z wysokości. Nie przesądza to jednak o przyczynach śmierci, przyczyny te będą mogły być określone dopiero po uzyskaniu wyników badań laboratoryjnych, które zostały zlecone przez stronę egipską w laboratorium w Kairze - poinformował.

Gołębiowski dodał, że nie ma wyników badań laboratoryjnych z Egiptu. Badania zostaną ponowione po sprowadzeniu ciała do kraju. Według zespołu śledczych, polski prokurator i biegły mogli określić, czy jest to badanie przeprowadzone zgodnie z naszymi standardami. Według zespołu wszystko przebiegło prawidłowo. - Pobrano do badań próbki biologiczne, które jednoznacznie wskażą, czy Magdalena Żuk została przed śmiercią zgwałcona, czy nie. Trudno powiedzieć, jaki będzie czas oczekiwania na ich wyniki, w Polsce jest to ok. 2-3 tygodni, natomiast nie wiem, jak długo potrwa to w Egipcie - stwierdził prokurator pracujący przy sprawie.

Magdalena Żuk na początku maja samotnie wybrała się na wycieczkę do Egiptu. Początkowo miała to być niespodzianka dla jej partnera, ale ten posiadał tylko paszport tymczasowy, który nie pozwalał mu opuścić kraju. Na miejscu dziewczyna miała zacząć się dziwnie zachowywać. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafiła do szpitala. Kolejnego dnia miała wrócić wcześniej samolotem do Polski, jednak nie weszła na pokład. Miała zginąć po upadku z pierwszego lub drugiego piętra. Operator wycieczki twierdzi, że mogła popełnić samobójstwo, jednak prokuratura sprawdza zdarzenie pod kątem zabójstwa. Pomagają jej w tym policjanci z Polski i Egiptu. Partner zmarłej kobiety miał z nią kontakt telefoniczny. Jak twierdzi, zaniepokoiło go jej zachowanie i zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu w dowiedział się, że kobieta nie żyje.

RadioZET.pl/MAAL