Dlaczego śledczy chcą dokonać drugiej sekcji zwłok Magdaleny Żuk? Kryminolog wyjaśnia

15.05.2017 15:21

Ciało Magdaleny Żuk zostanie poddane powtórnej sekcji zwłok w Polsce. Profesor Brunon Hołyst, kryminolog z Uczelni Łazarskiego, tłumaczy w rozmowie z RadioZET.pl, czy to standardowa procedura i czego śledczy mogą dowiedzieć się z takiego badania.

Dlaczego śledczy chcą dokonać drugiej sekcji zwłok? Kryminolog wyjaśnia

fot. FB

Zbigniew Ziobro zapowiedział odrębną sekcję zwłok Magdaleny Żuk. Czy to standardowa procedura, aby dwukrotnie badać to samo ciało?

Bardzo często tak właśnie się robi. Najczęściej dochodzi do tego, kiedy pierwsza sekcja nie zostanie przeprowadzono fachowo, na przykład dlatego, że na miejscu nie było lekarza specjalisty i jego obowiązki przejął ktoś inny. W przypadku śmierci Polki w Egipcie chodzi jednak o coś zupełnie innego. Jej śmierć nastąpiła w innym państwie, a wedle procedur należy te czynności wykonać w kraju.

Sprawa-Magdaleny-Zuk.-Prof.-Holyst-wprost-To-ewidentne-samobojstwo-WIDEO_article

Czy pierwsza autopsja może wpłynąć na wyniki powtórnego badania?

W Egipcie był obecny polski prokurator i lekarz, więc nie ma mowy, aby ktoś tam odważył się dokonać jakiejś manipulacji. Niezależnie od tego, lekarze są przygotowani do takiej pracy i nie istnieje żadne niebezpieczeństwo.

Od czasu śmierci mija coraz więcej czasu. Czy w takim razie stan zwłok nadal będzie odpowiedni do wykonania badań i zebrania informacji?

To ciało nie leży w otwartej przestrzeni, tylko w pomieszczeniu, które nie dopuszcza, aby zaszyły jakiekolwiek zmiany anatomopatologiczne, a więc takie, które wpływałyby na wygląd narządów wewnętrznych.

Czego można dowiedzieć się z takiej autopsji.

Najpierw prowadzone są oględziny zwłok, podczas których szuka się śladów, które mógł zostawić ewentualny sprawca. Sekcja zwłok dostarcza dużo konkretniejszych informacji. W ten sposób ustalana jest przyczyna zgonu, a nawet czas śmierci. Mówiąc krótko, chodzi o ustalenie przyczyn zejścia śmiertelnego w konkretnym przypadku.

Jakie informacje lekarz może odczytać z ciała zmarłego? Czy da się odróżnić morderstwo od samobójstwa?

Istnieją trzy scenariusze. Śmierć naturalna, wypadek i samobójstwo. Czasami bardzo trudno odróżnić przestępstwo od samobójstwa. Dla przykładu, znalezienie powieszonych zwłok, wcale nie oznacza, że denat się powiesił. Mogło to być morderstwo, a sprawca w ten sposób tuszował swoje działanie. Rozpoznać można to np. po nietypowym przebiegu pętli wisielczej. Inny przykład: ciało ofiary po śmierci mogło zostać rzucone pod koła. Obrażenia zadane za życia i po śmierci różnią się od siebie. Dzięki sekcji możemy ustalić, czy faktycznie doszło do wypadku, czy ktoś próbował go upozorować. Jeżeli zwłoki wydobyto z wody, ofiara, która się topiła, będzie miała w płucach ślady planktonu.

Zna pan takie sprawy, w których sekcja zwłok była punktem zwrotnym w sprawie i pozwalała udowodnić morderstwo?

Takie sprawy nie należą do rzadkości. Ze swojej kariery pamiętam nawet sprawy, w których ustalano to dopiero po ekshumacji. Pamiętam sprawę człowieka, którego zamordowano w Szwajcarii. Początkowo nawet nie przeprowadzono sekcji, tylko stwierdzono po powierzchownych oględzinach, że zmarł naturalnie z powodu choroby. Dopiero potem ustalono, że zginął z ręki córki, która chciała w ten sposób uzyskać spadek.

 RadioZET.pl/MAAL