Apel rodziców Magdaleny Żuk: nie róbcie z naszej córki wariatki

15.05.2017 08:48

Sprawa tajemniczej śmierci Polki w Egipcie wstrząsnęła opinią publiczną w całym kraju. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze we współpracy z egipskimi śledczymi. W internecie pojawia się wiele komentarzy o samobójstwie i chorobie psychicznej dziewczyny.

Magdalena Żuk

fot. Facebook, Instagram

27-latka była oczkiem w głowie swoich rodziców. Ojciec Magdaleny Żuk przyznaje, że wraz z małżonką byli bardzo dumni ze swojej córki. Szczególnie uwielbiali, gdy opowiadała o planach na przyszłość. Tym bardziej bolą ich internetowe komentarze dotyczące śmierci Magdy.

- Nasza córka nie była wariatką. To była młoda i spełniona kobieta - wspomina na łamach dziennika ''Fakt'' pan Tadeusz.

Tuż przed wylotem do egipskiego kurortu Magdalena została matką chrzestną dziecka swojego kuzyna. To właśnie na tej uroczystości wraz ze swoim partnerem Markusem W. poinformowała o ślubnych planach.

- W myślach widziałam ją w białej sukni ślubnej. Z tymi wspomnieniami pozostanę już do końca życia - mówi mama Magdy.

Magdalena Żuk na początku maja samotnie wybrała się na wycieczkę do Egiptu. Początkowo miała to być niespodzianka dla jej partnera, ale ten posiadał tylko paszport tymczasowy, który nie pozwalał mu opuścić kraju. Na miejscu dziewczyna miała zacząć się dziwnie zachowywać. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafiła do szpitala. Kolejnego dnia miała wrócić wcześniej samolotem do Polski, jednak nie weszła na pokład. Miała zginąć po upadku z pierwszego lub drugiego piętra.

Operator wycieczki twierdzi, że mogła popełnić samobójstwo, jednak prokuratura sprawdza zdarzenie pod kątem zabójstwa. Pomagają jej w tym policjanci z Polski i Egiptu. Partner zmarłej kobiety miał z nią kontakt telefoniczny. Jak twierdzi, zaniepokoiło go jej zachowanie i zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu dowiedział się, że kobieta nie żyje.

Zobacz hotel i szpital, w którym ostatnie dni spędziła Magdalena Żuk:

RadioZET.pl/Fakt/DG