Mandaty dla grzybiarzy. Tego nie wolno robić w polskich lasach

30.07.2017 09:58

Wakacyjne grzybobranie i spacer po lesie mogą grozić utratą sporej części gotówki. Mandat grozi nam m.in. zbieranie mchu, gałęzi, kory, ziół lub obrywanie szyszek. Kary nie unikniemy za zbieranie grzybów "w sposób niedozwolony".

Mandaty dla grzybiarzy. Tego nie wolno robić w polskich lasach

fot. Pixabay

Straż leśna i służba leśna ma prawo ukarać nas mandatem lub złożyć pozew w sądzie w roli oskarżyciela publicznego. Kary uzależnione są od rodzaju i skali przewinienia. Jakich zachowań należy unikać w polskich lasach? 

250 zł grzywny lub nagana - taka surowa kara grozi nam za obrywanie szyszek, zbieranie wrzosu, mchu, ściółki, gałęzi, kory, trawy lub ziół.

Z otrzymaniem mandatu musimy się liczyć, gdy zbieramy grzyby w miejscach niedozwolonych, czyli takich, w których niszczymy runo leśne. Ważne jest również, co zbieramy! Rozporządzenie Ministra Środowiska z 2014 roku określa 54 gatunki grzybów znajdujących się pod ochroną. Zakazem objęte jest również zbieranie jagód za pomocą specjalnych grabek. 

1000 zł grzywny to kara za wydobywanie na nienależącym do nas terenie leśnym żwiru, piasku, gliny lub torfu, kopanie dołów oraz niszczenie karmników lub paśników.

Uwaga na psy i samochody

Leśna wizyta w towarzystwie naszego czworonoga może słono kosztować. Ponad 1000 złotych kary grozi nam za pozwolenie psu na bieganie po lesie bez smyczy. Złamanie przepisu o zakazie wjazdu samochodem na drogi leśne kosztuje 50, 100 lub 200 złotych. 

Nielegalny wjazd na drogę przebiegającą przez rezerwat przyrody może kosztować nas utratę ponad tysiąca złotych. 

RadioZET.pl/DG