Mąż Czubaszek ujawnia wstrząsającą przyczynę jej śmierci

04.07.2017 08:52

W czerwcu ukazał się wywiad w formie książkowej z Wojciechem Karolakiem, mężem zmarłej w maju zeszłego roku Marii Czubaszek. Muzyk odpowiedział w nim m.in. o powodach śmierci pisarki i satyryczki.

Mąż Czubaszek ujawnia wstrząsającą przyczynę jej śmierci

fot. ons.pl

Ta książka to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów Marii Czubaszek, ale nie tylko – także dla osób, które chcą dowiedzieć się, jak stworzyć udany, barwny związek.
W książce pt. „Małżeństwo doskonałe. Czy ty wiesz, że ja cię kocham...” dziennikarka Krystyna Pytlakowska rozmawia z Wojciechem Karolakiem, wybitnym muzykiem jazzowym i wdowcem po Marii Czubaszek na temat wesołych chwil w ich wspólnym (ponad trzydziestoletnim!) życiu, ale też tych najbardziej dramatycznych.

Wojciech Karolak bez ogródek opowiada na przykład o śmierci swojej ukochanej żony. Okazuje się, że dziennikarka w pewnym momencie swojego życia ograniczyła jedzenie do minimum, co jeszcze potęgowało jej problemy zdrowotne.

„Nieraz przychodziła pokazać, że coś sobie kupiła. Z jednej strony podobało mi się, ale z drugiej te ciuszki, zawieszone na jej smukłej figurce, wyglądały jak dziecinne. Prosiłem więc, żeby zaczęła jeść, bo po prostu traci siły. I żeby jakoś obrzydzić jej tę szczupłość, mówiłem: „Pończochy masz luźne. Zobacz, jak to wygląda”. Tak naprawdę mi to nie przeszkadzało, ale chciałem przemówić jej do rozsądku. A ona na to: „Coś ty! Przecież ja jestem strasznie gruba!”. Myślę, że z kultu szczupłości, jaki teraz panuje. A odkąd zaczęła pokazywać się w telewizji, gdzie kamera dodaje kilka kilogramów, to pewnie wpadła w panikę” – przyznał szczerze Wojciech Karolak.

Zdradził także, że już po śmierci Czubaszek znalazł u niej tabletki, które miały przyczyniać się do hamowania apetytu. „Marysia odeszła z powodu ogólnego wycieńczenia organizmu, braku sił, odporności i komplikacji krążeniowych. Ale gdyby miała normalną masę ciała, to te przypadłości by jej nie zabiły. Przychodziłem do niej do szpitala i pierwsze, o co pytałem, to czy coś jadła. Oddawała mi nietknięty talerz i mówiła: Zjedz sobie, jeśli masz ochotę” – powiedział w rozmowie z Krystyną Pytlakowską Wojciech Karolak.

RadioZET.pl/SI