Marsz spod Sejmu pod Pałac Prezydencki. Tłum skanduje: Chcemy weta! Wolne sądy!

18.07.2017 21:11

Przed Pałacem Prezydenckim w łańcuchu światła zebrały się tłumy ludzi. Domagają się od prezydenta Andrzeja Dudy, by zawetował procedowaną w Sejmie ustawę o Sądzie najwyższym. Skandują: "chcemy weta, wolne sądy". - "Trójpodział władzy to podstawa wolności obywatelskich i demokracji", "Oczekujesz sprawiedliwości? Żądaj niezawisłości!" - można przeczytać na transparentach.

Protest przed sejmem

fot. PAP

Tłum warszawiaków zabrał się przed Pałacem Prezydenckim w proteście przeciwko reformie wymiaru sprawiedliwości. Zgromadzeni apelują do prezydenta o zawetowanie ustaw w sprawie sądów powszechnych i KRS. Wiele osób przeszło przed Pałac Prezydencki sprzed Sejmu, gdzie protestowało wcześniej. Przynieśli ze sobą zapalone świece. Część trzymała w rękach flagi biało-czerwone i unijne. Protestujący nieśli transparenty: "Jeden prezes, jedna partia, jedna wiara. Był stalinizm, teraz kaczyzm", "Tu są granice przyzwoitości". Skandowali: "wolne sądy, wolni ludzie", "chcemy weta".

- Jesteśmy dzisiaj tutaj ze względu na to, że nasze prawa mogą zostać zagrożone już niedługo. Dwie ustawy znajdują się na biurku prezydenta: o sądach powszechnych i KRS. Trzecia ustawa jest w tym momencie procedowana w Sejmie (chodzi o projekt PiS dotyczący Sądu Najwyższego - red.) i jest próba odbycia drugiego czytania w nocy - mówiła jedna z organizatorek protestu, Weronika Paszewska z Akcja Demokracja. Podobne protesty, polegające na zapaleniu świateł przed sądami odbywają się w innych miastach Polski.

Od rana, z ustawionych przed Sejmem głośników, organizatorzy transmitują też debatę nad projektem PiS o SN. Przed gmachem Sejmu ustawiono barierki, a wzdłuż nich stoją policjanci. Do protestujących wychodzili przedstawiciele opozycji. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie zgłaszać bardzo dużo poprawek, żeby wydłużyć procedowanie projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.

Zagłosuj

Czy zmiany w sądownictwie proponowane przez PiS są potrzebne?

- Szukamy rozwiązań, które zablokują tę ustawę, albo maksymalnie opóźnią jej wprowadzenie - podkreślił. Ocenił, że sytuacja w Sejmie "się zagęszcza". Jego zdaniem wieczorem nastąpi "kulminacja". Zaapelował, by przeciwnicy zmian w sądownictwie gromadzili się przed budynkiem parlamentu. - Im więcej nas będzie, tym większy sygnał, że Polacy się przejmują - apelował Petru.

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz dziękowała zebranym za zaangażowanie. - Musimy zrobić wszystko, aby zatrzymać pisowski atak na demokrację. Sąd Najwyższy to jest sprawa, która jest ważna dla każdego z nas. To krok, który sprawi, że za chwilę będziemy takimi krajami jak Białoruś czy Ukraina - powiedziała. Dodała, że obecnie opozycja walczy o "niezależny wymiar sprawiedliwości".

znicze

fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Do protestujących wyszli również Jan Grabiec i Bartosz Arłukowicz z PO. - Jeśli będzie nas garstka przed Sejmem, to Jarosław Kaczyński się tego nie przestraszy, ale on jest tchórzem. On się boi tysięcy ludzi na ulicach - mówił Grabiec.

Paweł Kasprzak z Obywateli RP zwrócił się bezpośrednio do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Nie ma pan najmniejszej szansy tego wygrać. Polskiej niepodległości, zapisanej w Konstytucji, nie oddamy za darmo. Pan podeptał polską Konstytucję i nie jest pan już posłem, podeptał pan swój mandat. Pan i pańscy ludzie odpowiecie za to - powiedział.

RadioZET.pl/pap/maal