"Nie damy się podzielić". Marsze przeciw rasizmowi i nacjonalizmowi w całej Polsce

18.03.2017 12:00

"Solidarni przeciw rasizmowi. Nie damy się podzielić" - pod takim hasłem w przynajmniej 10 miastach w Polsce w sobotę przejdą marsze przeciwników rasizmu - zapowiedziała na konferencji prasowej w Warszawie koalicja "Zjednoczeni przeciw rasizmowi".

Marsz

fot. East News

W Warszawie demonstranci spotkają się o 13.00 przy pomniku Kopernika na Krakowskim Przedmieściu. Zapowiadają "niespodziankę" podczas protestu na rondzie Dmowskiego w Warszawie. Organizację protestu przeciw rasizmowi potwierdziły też do czwartku Toruń, Wrocław, Lublin, Gdańsk, Szczecin, Słupsk, Płock, Łódź, Kraków.

Szeroka koalicja

Protesty przygotowała koalicja "Zjednoczeni przeciw rasizmowi" - Zieloni, Partia Razem, Inicjatywa Polska, Krytyka Polityczna, Stowarzyszenie "Chlebem i solą", "Dom Otwarty" i Pracownicza Demokracja. Poparcie wyraziły też organizacje muzułmańskie i warszawska gmina żydowska.

- Nie damy się podzielić przez skrajną prawicę, która wraz z częścią mediów próbuje szczuć ludzi przeciw sobie. Nie damy się podzielić, przez nienawiść i strach - deklarowała na konferencji Ellisiv Rognlien z Pracowniczej Demokracji. Zaznaczyła, że demonstracje, to część Międzynarodowego Dnia Walki z Rasizmem stanowionego przez ONZ i obchodzonego w sobotę na całym świecie.

Według Agaty Diduszko z Krytyki Politycznej fala rasistowskich ataków narasta w Polsce dramatycznie od momentu, gdy w kampanii wyborczej polscy prawicowi politycy postanowili użyć uchodźców, jako straszaka. - Niestety od tej pory ksenofobia stała się na stałe narzędziem politycznym - podkreśliła powody protestu.

- Musimy pokazać ludziom, którzy stają się ofiarami takich zajść, którzy się po prostu boją, że w Polsce jest grupa przyzwoitych ludzi, którzy się nie zgadzają na rasizm i przemoc w przestrzeni publicznej - podkreśliła Diduszko.

Nie ma zgody na przemoc i rasizm

Adrian Zandberg z Partii Razem powiedział, że będzie to też akcja pokazującą, że nie ma zgody na współpracę polityków ze skrajna prawicą. - Z brunatnymi bojówkarzami, z ludźmi, którzy są odpowiedzialni za przemoc wobec tych, którzy maja inny kolor skóry, albo mówią po polsku z innym akcentem - wyliczał Zandberg.

- Odpowiedzialnością wszystkich demokratycznych polityków jest powiedzieć "nie" dla rasizmu i "nie" dla przemocy i skończyć ze współpracą ze skrajną prawicą - powiedział na konferencji lider "Razem".

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Mateusz Urban z Partii Zieloni powiedział, że zdaniem koalicji centralne rondo w stolicy nie powinno nosić imienia Romana Dmowskiego, "który jest przykładem rasisty, antysemity, któremu zdarzyło się chwalić Adolfa Hitlera jeszcze przed wojną".

- W związku z tym będziemy przeprowadzać pewną interwencję w przestrzeni miejskiej - poinformował Urban. - To będzie niespodzianka - odpowiedział Zandberg dopytywany jaki będzie charakter tej akcji przeciw Dmowskiemu.

RadioZET.pl/PAP/MP