Minister Szyszko tłumaczy się z bażantów: niech zobaczą, jak wygląda ubój i przewożenie mięsa

10.03.2017 07:25

Minister Szyszko wydał oświadczenie w sprawie kontrowersyjnego polowania na bażanty. Wirtualna Polska opisała przebieg polowania, podczas którego szef resortu środowiska miał strzelać do specjalnie wypuszczanych ptaków.

Minister Szyszko tłumaczy się z bażantów. "Niech zobaczą jak wygląda ubój i przewożenie mięsa"

fot. East News

Oburzenie wybuchło, kiedy okazało się, że ptaki miały być wypuszczane wprost z klatek, tak żeby być łatwym celem dla myśliwych. W ten sposób ustrzelono kilkaset bażantów. Ministerstwo środowiska przedstawiło oficjalne oświadczenie, w którym broni ministra przed oskarżeniami.

Zagłosuj

Czy minister środowiska powinien brać udział w polowaniu?

Zgodnie z treścią, polowanie to najbardziej humanitarny sposób pozyskiwania "najwyższej jakości pożywienia pochodzenia zwierzęcego". Resort zaprasza przeciwników takiej działalności na przemysłowe fermy, żeby zobaczyli czym jest ubój i przewożenie mięsa do wielkoprzemysłowych sklepów.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Minister Szyszko podaje też szeroką definicję bażanta. Tłumaczy, czym jest kogut oraz czym jest bażancia kura. Polski Związek Łowiecki wyjaśnia, że to było polowanie prywatne. Taki sposób polowania nie jest zabroniony, choć są też myśliwi, którzy wolą strzelać do bażantów dziko żyjących. Ptaki pochodziły z Ośrodka Hodowli w Grodnie koło Torunia i nigdy nie opuszczały ogrodzonego wybiegu.

Radio ZET/MDI/MaAl