Miriam Shaded bojkotuje Żywiec: chcą się przypodobać wyznawcom Allaha. Mamy komentarz firmy

14.07.2017 09:50

"Nie wiem jak wy, ale ja już nie kupuję" - zaczyna swój post Miriam Shaded tłumaczący bojkot wody Żywiec. Prezes fundacji Estera dopatrzyła się w projekcie etykiety "promocji islamu".

Miriam Shaded bojkotuje Żywiec: chcą się przypodobać wyznawcom Allaha. Mamy komentarz firmy

fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

"Dla mnie symbole mają znaczenie. Jak krzyżyk na piersi, jak obrączka na palcu" - czytamy w facebookowym wpisie Miriam Shaded. 

Prezes fundacji Estera uważa, że na butelce wody Żywiec Zdrój widnieje półksiężyc, który jest jawnym nawiązaniem do symboliki typowej dla religii islamskiej. Miriam uważa, że producenci chcą w ten sposób "przypodobać się wyznawcom Allaha". Spółka Żywiec Zdrój jest częścią grupy Danone, której główna siedziba znajduje się we Francji.

Wpis doczekał się wielu komentarzy. Jedni pochwalają Shedad za walkę o polskich przedsiębiorców, inni podchodzą z dystansem do tych rewelacji uważając, że kobieta mocno przesadza w doszukiwaniu się symboliki islamu na butelkach. 

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy samych zainteresowanych, a więc markę Żywiec Zdrój. - Kompozycja widoczna na etykiecie, do której nawiązuje Pani Miriam Shaded, jednoznacznie pokazuje biwakownie nocą – znajduje się na niej symbol namiotu, księżyca i trzech gwiazd oraz napis „Z wodą w plecaku na super biwaku" - wyjaśnia w rozmowie z Radiem ZET Martyna Węgrzyn z działu komunikacji i PR. 

Kierowniczka nie kryje zaskoczenia zarzutami kierowanymi pod adresem marki. - Jedyną naszą intencją było przypominanie o zdrowym nawodnieniu podczas wakacyjnych aktywności. Chciałabym jednocześnie podkreślić, że Żywiec Zdrój nie dyskryminuje, nie wyróżnia, ani nie promuje żadnych wybranych postaw, w szczególności dotyczących takich obszarów jak przekonania religijne, płeć, rasa, narodowość, poglądy czy orientacja - zaznacza Martyna Węgrzyn.

Kiła szaleje nad polskim morzem. Czy jest się czego bać?

RadioZET.pl/KM