33-latek upił dziecko do nieprzytomności

04.08.2017 20:53

Zarzut rozpijania małoletniego usłyszał mężczyzna z Oświęcimia, który kupił alkohol i wypił go wspólnie z 9-letnim chłopcem. Dziecko w stanie upojenia zauważyli przypadkowi przechodnie. Gdy przyjechała karetka, było nieprzytomne.

33-latek upił dziecko do nieprzytomności

fot. Pixabay

- Chłopiec trafił do szpitala. Jego stan się poprawia. Jednak gdyby nie szybka reakcja mieszkańców Oświęcimia, a następnie błyskawicznie podjęta interwencja policjantów, mogło dojść do tragedii – powiedziała rzecznik oświęcimskiej policji Ilona Domagała.

Jak dodała, mężczyzna za rozpijanie dziecka możne trafić za kratki nawet na 2 lata.

Czy Polska idzie w dobrym kierunku? Wypowiedz się w naszym serwisie MAM ZDANIE.

Dziecko zauważyli w środę na płycie parkingu przy jednym z oświęcimskich centrów handlowych trzej mieszkańcy miasta. Zaalarmowali służby ratunkowe. - Najbliżej byli policjanci z oświęcimskiej drogówki, którzy błyskawicznie pojawili się na miejscu. Przejęli chłopca od przechodniów i udzielili mu pierwszej pomocy. Dziecko odzyskało przytomność. Później zabrało je pogotowie – zrelacjonowała policjantka.

Funkcjonariusze badając sprawę ustalili, że alkohol miał podać dziecku 33-letni oświęcimianin. Jak podano, mężczyzna nie jest spokrewniony z dzieckiem. Chłopiec był widziany w jego towarzystwie na pobliskich łąkach.

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut rozpijania małoletniego. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, nie wolno mu też zbliżać się do dziecka.

Ilona Domagała poinformowała, że wątpliwości policji wzbudziła też opieka rodziców. - Materiały w tej sprawie zostały przekazane do sądu ds. nieletnich – dodała.

RadioZET.pl/PAP/DG