Pierwsza prośba użycia Wojsk Obrony Terytorialnej. Tego nikt się nie spodziewał

28.06.2017 17:47

Jest pierwsze zadanie dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Marian Tomkowicz, wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Białej Podlaskiej, twierdzi, że powołane przez Antoniego Macierewicza jednostki mogłyby zająć się wybiciem dzików, które zdaniem leśniczych przenoszą wirusy m.in. z terenów Białorusi.

Pierwsza prośba użycia Wojsk Obrony Terytorialnej. Tego nikt się nie spodziewał

fot. flickr

Zagłosuj

Czy powołanie WOT to dobry pomysł?

Działacze z Podlasia od długiego czasu walczą o to, aby rząd zajął się sprawą dzików na ich terenie. – Wystosowałem pismo do pani premier o powołanie specjalnego zespołu ds. walki z dzikami. Proponuję, by wykorzystać Wojska Obrony Terytorialnej i w kilku województwach zredukować do zera populację dzików – tłumaczy Tomkowicz.

Dziki przenoszą wirusy

Podlascy myśliwi twierdzą, że sami nie są w stanie uporać się w problemem dzików. – Uważam, że populację dzika należy w tym obszarze zlikwidować. Bezwzględnie potrzebny jest odstrzał dzików. To nie są „święte krowy”. Rozmawiamy z myśliwymi, którzy nie będą strzelać na taką skalę, jaka jest nam potrzebna. Trzeba „wyzerować” nasz teren – mówił Marek Sulima, rolnik z powiatu bialskiego.

Prośba do Macierewicza

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Białej Podlaskiej wpadł zatem na pomysł, aby odstrzałem dzików zajęły się oddziały Wojsk Obrony Terytorialnej powołanej przez Antoniego Macierewicza. To pierwsza propozycja użycia nowych sił w Polsce. Jak na razie nie wiadomo, jaka jest odpowiedź szefa MON.

Dziki, zdaniem podlaskich leśników, przenoszą wiele wirusów i groźnych chorób. Są obawy, że wirusy mogą się przedostać do gospodarstw domowych.

RadioZET.pl/NaTemat/strz