Mówił o separatyźmie rasowym, teraz odszedł z zarządu Marszu Niepodległości. Obwinia medialny szum

15.11.2017 05:12

Rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej Mateusz Pławski złożył we wtorek rezygnację z członkostwa w zarządzie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. "W związku z medialnym szumem powstałym wokół niedzielnego wywiadu, dla dobra sprawy, zrezygnowałem z funkcji" - napisał Pławski na Twitterze.

Mówił o separatyźmie rasowym, teraz odszedł z zarządu Marszu Niepodległości. Obwinia medialny szum

fot. PAP

W sobotę, 11 listopada, ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska narodowe. Oburzenie wywołały m.in. niektóre prezentowane na demonstracji transparenty. Widniały na nich hasła: "Biała Europa braterskich narodów", czy "Wszyscy różni, wszyscy biali".

Decyzja Pławskiego ma związek z wywiadem jakiego udzielił dla portalu DoRzeczy.pl., w którym powiedział m.in., "że osoba czarnoskóra nie jest Polakiem".

- Uważamy, że czynnik rasowy, czynnik etniczny jest bardzo ważny, mimo że rasistami nie jesteśmy - podkreślił Pławski w wywiadzie. "Jesteśmy zdania, że w dzisiejszym świecie, gdzie kultury i etniczności się mieszają, trzeba ten czynnik też podkreślać, natomiast wspomnianych zdjęć nie widziałem" - dodał.

- Niestety dyskurs publiczny został przesunięty mocno w lewo, i każdego kto mówi o takich kwestiach jak kolor skóry czy ogólnie etniczność, próbuje się dyskredytować. W haśle +Biała Europa+ nie ma naszym zdaniem nic złego - mówił rzecznik MW.

Zapytany, czy to oznacza, że każda rasa powinna zostać na swoim kontynencie, a ktoś o innym kolorze skóry nie może być Polakiem, Pławski powiedział: "My patrzymy na naród całościowo, jako Młodzież Wszechpolska uważamy, że ważne są trzy czynniki – wspólnie czynnik kulturowy i religijny, czynnik polityczny i czynnik etniczny. Uważamy, że powinna funkcjonować dwustronna identyfikacja i dlatego jednak uważamy, że osoba czarnoskóra nie jest Polakiem"

"To nie jest stanowisko MW"

Po wypowiedzi Pławskiego na oficjalnym koncie MN na Twitterze podano w niedzielę, że prezes Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz zgłosił wniosek o usunięcie Pławskiego z zarządu stowarzyszenia.

W wydanym w poniedziałek oświadczeniu Zarząd Główny MW podkreślił, że słowa Mateusza Pławskiego opublikowane przez portal DoRzeczy nie wyrażały oficjalnego stanowiska organizacji. Jak zaznaczono, ich forma i treść nie zostały przez stowarzyszenie uprzednio zaakceptowane. "W związku z powyższym Zarząd Główny przyjął, jako uzasadnioną, samokrytykę kol. rzecznika i jego oddanie się do dyspozycji władz organizacji" - czytamy.

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości powstał z inicjatywy Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego; jest oficjalnym organizatorem dorocznej manifestacji - Marsz Niepodległości i skupia w swoich szeregach działaczy organizacji narodowych.

We wtorek w Polsat News2 wiceprezes Stowarzyszenia MN Witold Tumanowicz z Ruchu Narodowego był pytany o postulaty PO, która domaga się od prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, aby złożył wniosek o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego oraz stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

- To są konsekwencje nieuprawnionych i bardzo krzywdzących skojarzeń - powiedział Tumanowicz. Jak podkreślił, działa tu "efekt kostek domina, które zaczęły się przewracać ze względu na proste skojarzenia".
"Jak Biała Europa, to od razu rasizm, jak rasizm to znaczy, że organizatorzy, a skoro organizatorzy,– to znaczy, że delegalizacja - mówił Tumanowicz. - Moim zdaniem jest to w zupełności nieuprawnione. My jesteśmy organizacjami, która działają w ramach prawa i będziemy nadal organizować Marsze Niepodległości - oświadczył.

Bosakowi "separatyzm" się nie podoba

Tumanowicz ocenił też, że słowa Pławskiego były "bardzo niefortunne" i "nie powinny być używane w taki sposób". Jednak, jego zdaniem, obecnie w Polsce można "zdyskredytować każdego, kto nie jest za ideologią multi-kulturową". - Wystarczy się trochę wychylić i od razu jest się uważanym za rasistę - ocenił. Jak podkreślił, "każdy naród i grupy etniczne powinny mieć swoje miejsce na ziemi".
Także Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego ocenił we wtorek w "Superstacji", że wypowiedź Pławskiego "była niemądra". - Cieszę się, że złożył rezygnację z członkostwa w zarządzie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości - podkreślił Bosak.

Jak dodał wypowiedź Pławskiego stoi "w rozbieżności" z ideą Ruchu Narodowego. - My jako narodowcy postrzegamy naród jako wspólnotę przede wszystkim kultury, także wspólnotę etniczną. Ale sprawa kultury, świadomości i wychowania jest najważniejsza - zapewnił.

- Takie postawienie sprawy, że przynależność kogoś do narodu jest zależna od koloru jego skóry jest sprzeczna z naszą ideą - zapewnił Bosak. - Nam nie wolno stawiać sprawy w ten sposób, że będziemy wykluczać kogoś na podstawie koloru skóry, bo to byłoby po prostu rasizm, z którym się nie utożsamiamy - podkreślił.

RadioZET.pl/pap/maal