Powstają apteki pro-life. Nie chcą sprzedawać środków antykoncepcyjnych

03.04.2017 14:14

Apteki bez środków antykoncepcyjnych? Taką filozofię wyznają tzw. apteki "pro-life", które zaczynają powstawać w kolejnych miastach w Polsce. Nie sprzedaje się w nich pigułek antykoncepcyjnych, tabletek "dzień po", a nawet prezerwatyw. Do dołączenia do tej inicjatywy zachęca na swojej stronie internetowej Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski.

Powstają apteki pro-life. Nie chcą sprzedawać środków antykoncepcyjnych

fot. Flickr

"Jeśli szukasz pracy lub chcesz zrobić staż w aptece pro-life, gdzie wymogi Twojego sumienia będą uszanowane, to skontaktuj się z nami. Postaramy się pomóc” – zachęca na swojej stronie Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski.

Zagłosuj

Co sądzisz o klauzuli sumienia?

Małgorzata Prusak, członkini organizacji zapewnia, że zgłoszenia spływają z całej Polski i chętnych na dołączenie do grupy farmaceutów "pro-life" nie brakuje.

- Stosowanie klauzuli sumienia przez aptekarzy jest niezgodne z polskim prawem. Apteki pro life, które odmawiają sprzedaży środków antykoncepcyjnych, działają wbrew prawu - wyjaśnia Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Wojewódzkie inspektoraty prowadzą już kilkanaście spraw w kraju, gdzie apteki odmówiły sprzedaży antykoncepcji.

Co w takim razie powinny zrobić pacjentki, którym farmaceuta odmawia zrealizowania recepty na antykoncepcję? Odpowiedzi na to pytanie udziela GIF.

- W takim przypadku należy zgłosić sprawę do wojewódzkiego inspektoratu farmaceutycznego, który nadzoruje daną aptekę. Aptekarz ma bowiem obowiązek sprzedać pacjentowi lek na receptę. Jeśli nie ma go w asortymencie, powinien złożyć zamówienie dla pacjenta w hurtowni. O zasłanianiu się klauzulą sumienia nie może być mowy - przekonuje rzecznik GIF-u Paweł Trzciński

Farmaceuci, którzy odmawiają zrealizowania recept, są najpierw upominani przez inspektorów. Jeżeli to nie zadziała i sytuacja się powtórzy, może zostać nałożona na nich kara grzywny. 

RadioZET.pl/AJ, KM