Proces ''Hossa'' odroczony. Na rozprawie nie pojawił się prokurator

17.03.2017 11:29

Proces ws. oszustw metodą ''na wnuczka'', w którym głównymi oskarżonymi są Arkadiusz S. pseudonim ''Hoss'' i jego brat, znów nie ruszył. W sądzie nie pojawił się prokurator, w dodatku adwokat Hossa chce, żeby jego klient osobiście pojawił się na rozpoczęciu rozprawy.

Hoss zatrzymanie

fot. Policja.pl

Brat ''Hossa'', Adam, twierdzi, że nigdy z bratem nie oszukali osób w Polsce. Akt oskarżenia w procesie, który od dwóch lat nie może się rozpocząć, rzeczywiście nie dotyczy Polski. Oszustwa były popełniane w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu w latach 2012-2014.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Adam Ł. nie chce komentować oszustw, jakie miały miejsce zagranicą. W sądzie pojawiła się przedstawicielka dwóch pokrzywdzonych starszych Niemców. Mówiła, że jej klienci nie mogą się doczekać zakończenia sprawy.

Proces nie może ruszyć od stycznia 2015. Nie ma informacji, dlaczego w sądzie nie pojawił się dziś prokurator.

Zatrzymanie ''Hossa''

''Hossowi'' nie pomogło ani przebranie robotnika budowlanego, ani zgolenie zarostu i włosów. Policjanci mimo kamuflażu namierzyli go w Warszawie i rozpoznali po charakterystycznym chodzie. Namierzono też mieszkanie, jedno z wielu, w których się ukrywał i tam dokonano zatrzymania. Hoss był zaskoczony.

Arkadiusz Ł. zanim trafił do aresztu śledczego źle się poczuł. Jak ustaliło Radio ZET, funkcjonariusze przez kilka godzin wozili go do szpitali na badania. Hoss jest po dwóch zawałach. Lekarze uznali, że nie ma przeszkód, by trafił do aresztu.

RadioZET.pl/dw/DG