Producent masła: jest spisek sieci handlowych. Kostka powinna już teraz kosztować 5 złotych
Menedżer jednej z największych mleczarni w Polsce, w rozmowie z Wirtualną Polską, ujawnił spisek wśród sieci handlowych. – Masło już tanieje u producentów. Możecie ostrzec konsumentów, że teraz już tylko chciwość marketów każe im trzymać wysokie ceny na ten podstawowy produkt – twierdzi specjalista.
Okazuje się, że Polacy już dawno mogliby kupować masło po starych cenach, jednak wciąż muszą płacić ponad 6 złotych za kostkę, ponieważ sklepy kupiły dużą ilość masła w wysokiej cenie i teraz nie chcą sprzedać jej zbyt tanio.
Spisek cenowy
Dyrektor sprzedaży jednej z największych firm mleczarskich w Polsce w rozmowie w WP.pl tłumaczy, na czym polega cały mechanizm. – Z naszej firmy masło wyjeżdża w cenie 4,90 zł za kostkę, nie ma już uzasadnienia dla 2 złotych narzutu w sklepie. Powinno być 5,50 zł, wszystko powyżej wynika z żądzy zysku handlowców w marketach – czytamy.
Sztuczny wzrost cen masła
Przez wzrost ceny masła, drożeją też produkty zawierające w sobie masło, a to negatywnie odbija się na rynku. – Sklepy chcą odbić sobie straty z ostatnich czterech miesięcy. Gdy masło było drogie, obniżyły własną marżę do minimum, aby nie straszyć klientów ceną powyżej 7 zł. Teraz masło staniało w hurcie, ale klienci już się trochę przyzwyczaili do wysokich cen. Sklepy to wykorzystają. Słyszałem, że do świąt Bożego Narodzenia nie będzie znaczących obniżek na sklepowych półkach – mówi ekspert w WP.pl.
Swój komentarz dołożył też Janusz Piechociński:
Piechociński tłumaczy, dlaczego w sklepach nie ma jajek, a masło jest drogie [WIDEO]RadioZET.pl/WP.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET