Raport MSWiA: wzrasta problem handlu ludźmi

08.03.2017 06:56

Skala zjawiska handlu ludźmi w Europie, nazywanego współczesnym niewolnictwem, stale rośnie. Ofiary najczęściej są wykorzystywane do prostytucji, pracy przymusowej, żebractwa, a także w handlu narkotykami - alarmuje MSWiA w najnowszym raporcie nt. bezpieczeństwa.

handel ludźmi

fot. East News

W środę w Warszawie odbędzie się międzynarodowa konferencja poświęcona przeciwdziałaniu i zwalczaniu zjawiska handlu ludźmi. W zorganizowanej przez Ambasadę Wielkiej Brytanii w Polsce debacie będą uczestniczyć przedstawiciele organów ścigania, organizacji pozarządowych oraz eksperci z kilku europejskich krajów.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Z przywołanych w raporcie MSWiA danych Europolu i Eurostatu wynika, że tylko w latach 2010–2012 w krajach członkowskich Unii Europejskiej zidentyfikowano ponad 30 tys. ofiar, z których 65 proc. było obywatelami UE - najczęściej pochodzącymi z Bułgarii, Rumunii, Holandii, Węgier oraz Polski.

Jak wygląda proceder handlu?

Eksperci zwracają uwagę, że handel ludźmi to przestępstwo rażąco naruszające prawa człowieka. Jak podkreślono, przestępstwo handlu ludźmi jest ściśle związane z ruchami migracyjnymi i często ma charakter ponadnarodowy. Jest zjawiskiem dynamicznym, dotyczącym całego świata i wynika przede wszystkim z istnienia problemów i różnic natury społecznej, ekonomicznej czy kulturowej.

Sprawcy stosują wiele metod w celu zwerbowania i wykorzystania swoich ofiar. Najczęściej są to: wprowadzanie w błąd co do oferowanej pracy lub charakteru związku emocjonalnego między osobą werbującą a przyszłą ofiarą. "Ofiary stają się więc silnie uzależnione od sprawców zarówno materialnie, jak i emocjonalnie. Z tego powodu handel ludźmi to proceder bardzo trudny do ujawnienia" - stwierdza raport.

Obywatele polscy, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, na terenie Polski padają ofiarą zorganizowanych grup przestępczych, których działalność kryminalna polega na wykorzystywaniu osób do żebractwa, kradzieży czy wyłudzania kredytów i świadczeń socjalnych.

Polska krajem tranzytowym

Polska należy zarówno do grupy krajów pochodzenia ofiar (wykorzystywanych za granicą głównie w Wielkiej Brytanii, Holandii i Niemczech), tranzytowych, jak i docelowych (dla obywateli Polski, Rumunii i Bułgarii oraz obywateli państw trzecich: Ukrainy, Wietnamu, Filipin).

Na terenie Polski dochodzi do wykorzystywania także cudzoziemców. Najczęściej ofiarami padają obywatele państw europejskich: Rumunii, Bułgarii oraz Ukrainy, a także państw azjatyckich m.in. Wietnamu, Filipin, Sri Lanki. Są oni wykorzystywani do pracy przymusowej, prostytucji, żebractwa, a niekiedy są to również ofiary niewolnictwa domowego.

MSWiA zwraca uwagę, że w ostatnich latach w Polsce dochodziło do ujawniania pojedynczych przypadków wykorzystania cudzoziemców w ramach tzw. niewolnictwa domowego. "Osoby te po przybyciu na miejsce zupełnie tracą swobodę poruszania się i kontaktowania ze światem zewnętrznym. Nie otrzymują wynagrodzenia, a pracodawcy traktują je jak przedmiot własności. Ofiarami padają najczęściej kobiety pochodzące z odległych krajów azjatyckich i afrykańskich" - stwierdza raport.

Alarmująca statystyka

W 2015 r. policja wykryła ponad 100 przypadków handlu ludźmi. Wykorzystywano ich głównie do żebractwa, prostytucji, pornografii i pracy przymusowej. Straż Graniczna wszczęła siedem dochodzeń i śledztw w związku z handlem ludźmi, wobec dziewięciu podejrzanych, w tym: sześciu obywateli Bułgarii, dwóch z Rumunii oraz jednego z Ukrainy. Z danych Prokuratury Krajowej wynika, że pokrzywdzonych przestępstwami handlem ludźmi było 115 osób.

Przestępstwo handlu ludźmi jest zagrożone karą od trzech do 15 lat więzienia.

RadioZET.pl/PAP/DG