O jeden most za daleko? Prawicowi publicyści krytyczni wobec reformy sądownictwa

14.07.2017 19:10

Wprowadzane przed PiS w ekspresowym tempie zmiany dot. Krajowej Rady Sądownictwa, ustroju sądów powszechnych oraz plany zamachu na Sąd Najwyższy budzą sprzeciw nie tylko opozycji. Także niektórzy prawicowi publicyści - i to ci z pierwszego szeregu - krytycznie bądź przynajmniej z dużym niepokojem wyrażają się o działaniach rządzących.

PiS

fot. East News

Kiła szaleje nad polskim morzem. Czy jest się czego bać?

Reforma, a raczej rewolucja w polskim sądownictwie, którą właśnie przeprowadza PiS, budzi sporo emocji i kontrowersji. Zarówno sejmowa i pozaparlamentarna opozycja oraz działacze organizacji społecznych i politycznych już wyrazili swój sprzeciw - zwołują pod Sejmem bądź Kancelarią Prezydenta manifestacje, w czasie których protestują przeciwko - ich zdaniem - antydemokratycznym działaniom obecnego rządu.

Co jednak o zmianach w sądownictwie donoszą media na co dzień sympatyzujące z PiS, a niekiedy (jak w przypadku Telewizji Polskiej) uprawiające w ich imieniu nachalną propagandę? Sprawdziliśmy prawicowe portale i konta na Twitterze. I choć oczywiście dominują przyklaskiwanie i pochlebne opinie, to jest kilka negatywnych, a przynajmniej wyrażających obawę, czy zmiany rzeczywiście idą w dobrym kierunku. Warto się im przyjrzeć.

"O jeden most za daleko"

Publicysta "Do Rzeczy" Piotr Zaremba w swoim najnowszym artykule na portalu wpolityce.pl stara się w sposób nietendencyjny i pozbawiony uprzedzeń poddać analizie rządowe propozycje legislacyjne. I choć przyznaje, że sam pomysł naprawy polskiego sądownictwa jest dobry i konieczny, to już niektóre ruchy ze strony PiS-u budzą jego dezaprobatę.

"Ziobro mówi, że większość parlamentarna ma mandat demokratyczny, a korporacja – nie. Jest w tym coś z prawdy. Ale linki polityczne jako podstawowy motyw awansów sędziów też budzi wątpliwości. Ja w każdym razie nie widzę w tej konstrukcji dostatecznych bezpieczników chroniących z kolei sędziów przed naciskami" - pisze. I twierdzi, że zmiany idą "o jeden most za daleko".

Zaremba zwraca też uwagę na ryzyko upolitycznienia sądów i naginania przez władzę wyroków wedle doraźnych potrzeb politycznych. Sugeruje wręcz, że propozycja PiS w żadnym wypadku nie daje gwarancji, że uda się tego uniknąć.

"A już całkiem niepokojąco brzmią zapisy dopiero co wniesionej przez grupę posłów PiS ustawy o Sądzie Najwyższym. To jest recepta na proste odwołanie nie lubianego przez siebie sądu. Na dokładkę nie w całości – odpowiedniej selekcji dokona minister. Tu intencja czystki nie jest nawet skrywana. I tym razem naprawdę trudno będzie bronić takich przepisów przed zarzutem uzależnienia sądownictwa od rządu, od polityków. Także przed zarzutami na forum międzynarodowym" - dodaje.

Namawianie Dudy

Daleko posunięty dystans wobec poczynań PiS wyraził także Rafał Ziemkiewicz, redakcyjny kolega Zaremby. Już wcześniej krytykował rządzących za to, że zamiast zmieniać ulepszać polskie sądownictwo, zmieniają je jedynie na swoją modłę, a więc - jego zdaniem - robią to samo, co poprzednicy w przypadku innych publicznych instytucji.

Z kolei na swoim profilu na Twitterze poszedł o krok dalej, namawiając prezydenta do zawetowania ustawy:

"Uzdrowić sądy może tylko wybór KRS przez wszystkich sędziów, nie prezesów sądów ani Sejm. Proszę @AndrzejDuda o veto i inicjatywę ustawodawczą" - napisał

Przeciw polaryzacji politycznej

Kolejnym konserwatywnym publicystą, któremu wyraźnie nie podobają się reformy partii Jarosława Kaczyńskiego, jest Bartłomiej Radziejewski z "Nowej Konfederacji". Wzorem Ziemkiewicza opublikował na Twitterze tekst, w którym w cierpkich słowach punktuje pomysły obecnych władz:

"PiS właśnie rozmontował lub rozmontowuje kolejne kluczowe bezpieczniki ustrojowe, które w pełnej patologii III RP jednak się udały" - czytamy. Radziejowski pomstuje też zbytnią polaryzację polityczną, która uniemożliwia realną konfrontację z problemami, a daje jedynie upust politycznej zemście.

"W sprawie podporządkowania sądów większości parlamentarnej i ministrowi sprawiedliwości najbardziej ironiczne i głupie jest to, że to PiS będzie największą ofiara tego mechanizmu po utracie władzy (w sfałszowanie wyborów nie wierzę)" - dodaje. I również zwraca się do prezydenta Dudy z prośbą, aby ten - analogicznie jak w przypadku RIO - skorzystał z prawa weta.

Ustawa niczego systemowo nie zmienia

Łukasz Warzecha na swoim profilu na Twitterze z planowanymi zmianami w sądownictwie obchodzi się co prawda łagodniej niż koledzy po fachu, tym niemniej w niektórych wpisach nie kryje się ze swoimi poważnymi wątpliwościami:

RadioZET.pl/Gazeta.pl/wpolityce.pl/Twitter/MP