Sześciomiesięczny chłopiec z obrażaniami ciała walczy o życie

29.07.2017 17:11

6-miesięczny chłopczyk z licznymi obrażeniami ciała, w tym głowy, trafił do rzeszowskiego szpitala. Jego stan lekarze określają jako krytyczny. 

Sześciomiesięczny chłopiec z obrażaniami ciała walczy o życie

fot. Zdjęcie poglądowe. Michał Wojciechowski/REPORTER

Razem z chłopcem w szpitalu jest też jego 2,5-letnia siostra, ale jak zapewnia policja, jej obrażenia nie zagrażają życiu. W związku ze sprawą rodzice dzieci zostali zatrzymani. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Jak powiedział oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie kom. Adam Szeląg, na obecnym etapie czynności są prowadzone w kierunku spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale jak zaznaczył, sytuacja może ulec zmianie wraz z gromadzeniem kolejnych dowodów.

Dziecko nie dawało oznak życia 

Dzieci trafiły do szpitala w piątek po południu. Karetkę do chłopczyka wezwała jego matka, gdy zauważyła, że dziecko nie daje oznak życia. Dzięki akcji reanimacyjnej, podjętej jeszcze na miejscu i później kontynuowanej w szpitalu, udało się przywrócić czynności życiowe chłopca. Jednak jego stan lekarze określają jako krytyczny. Chłopczyk miał liczne obrażenia ciała, w tym głowy.

W związku z tym policja zatrzymała rodziców chłopca: 26-letniego ojca i 23-letnią matkę. Szeląg dodał, że razem z matką była jeszcze jej 2,5-letnia córka, u której funkcjonariusze też zauważyli obrażenia ciała.

- Lekarz potwierdził spostrzeżenia policjantów i mimo, że obrażenia dziewczynki nie zagrażały jej życiu, zdecydował o zabraniu dziecka do szpitala – powiedział Szeląg. Dodał, że rodzice dzieci nie mieszkali razem.

Policjanci wyjaśniają okoliczności, w których dzieci doznały obrażeń.

RadioZET.pl/PAP/DG