Sąd Najwyższy odmawia odpowiedzi ws. legalności wyboru Przyłębskiej

12.09.2017 14:51

Dzisiaj poległa Konstytucja, doszło do absurdu - tak orzeczenie Sądu Najwyższego komentuje pełnomocnik Andrzeja Rzeplińskiego. Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na pytanie Sądu Okręgowego czy prezes Przyłębska była wybrana legalnie.

SN

fot. Wikimedia.Commons

Zdaniem Sądu Najwyższego wniosek Rzeplińskiego powinien być odrzucony przez sądy, bo żaden prezes Trybunału nie ma "zdolności procesowej, a to postępowanie nie może się toczyć. Mec. Roman Nowosielski, pełnomocnik byłego prezesa TK, mówi, że Sąd Najwyższy zrobił unik, uciekł w kruczki, by nie odpowiadać na istotne pytanie prawne.

- Ten wyrok oznacza, że można zrobić w polskim prawie, co się chce, można powołać kogokolwiek, gdzie się chce. Taka osoba może nie mieć nawet skończonych studiów prawniczych, bo przecież i tak to parlament ją powołał. To absolutny brak kontroli - stwierdził.

Rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski nie zgadza się z tą krytyką. Mówi, że nie można stosować innych reguł w stosunku do Kowalskiego a innych do prezes Przyłębskiej i prezesa Rzeplińskiego.

Mecenas Nowosielski mówi, że Rzecznik Praw Obywatelskich ma zdolność sądową by wystąpić do sądu "by skontrolować wybór pani Przyłębskiej" na prezes TK.

RadioZET.pl/LK/MP