''Sadził drzewa zanim to było modne''. Ministerstwo ociepla wizerunek Szyszki

08.03.2017 13:35

Minister środowiska Jan Szyszko sadził drzewa, zanim to było jeszcze modne. Będzie sadził także, kiedy to już przestanie być modne - powiedział rzecznik prasowy MŚ Paweł Mucha. Według niego szef resortu może być brany za wzór, jeśli chodzi o zarządzenie lasami. W ten oto sposób ministerstwo próbuje się ratować przed ogromną falą krytyki w obliczu masowej wycinki drzew.

sadzenie drzew

fot. screen/twitter

Mucha odniósł się w ten sposób do wcześniejszej konferencji prasowej Forum Młodych Ludowców PSL, na której jego działacze zachęcali szefa resortu środowiska do wzięcia udziału w akcji #DrzewoDlaPolski. Jak przekonywali, akcja ma być odpowiedzią na "nowy program PiS ''trociny plus''. Bazuje ona na popularnej w mediach społecznościowych zasadzie nominacji. Zainteresowana osoba sadzi drzewo, uwiecznia ten moment, publikuje w mediach społecznościowych z hashtagiem #DrzewoDlaPolski i nominuje kolejne trzy osoby.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Na profilu społecznościowym ministerstwa opublikowano więc dwie fotografie ministra Szyszki. Na jednej, polityk wraz z szefową rządu Beatą Szydło sadzi drzewa w Parku Miłosierdzia na pamiątkę Światowych Dni Młodzieży.

Drugie zdjęcie wykonano w październiku ubiegłego roku podczas spotkania Jana Szyszki z ministrami środowiska Grupy Wyszehradzkiej w Tucznie.

Mucha podkreślił, że rocznie same Lasy Państwowe, czyli instytucja podległa ministrowi Szyszce, sadzi ok. 500 mln drzew. Dodał, że włączając w to drzewa, które wysiewają się same, rocznie przybywa ich ok. 2,5-3 mld.

''Lex Szyszko''

Od 1 stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach, zgodnie z którymi właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. Projekt ustawy, który umożliwił te zmiany, został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS. Przepisy ustawy wzbudziły społeczne protesty.

W miniony piątek PiS złożył w Sejmie projekt zmian w ustawie o ochronie przyrody. Nowela przewiduje, że jeżeli na danym terenie zostaną usunięte drzewa, właściciel przez pięć lat nie będzie mógł zbyć tej nieruchomości na rzecz podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Nowela proponuje kary administracyjne, jeśli osoba fizyczna nie dotrzyma tego zakazu.

RadioZET.pl/PAP/DG