To będzie niespokojna miesięcznica. Związkowcy wyniosą Lecha Wałęsę z Krakowskiego Przedmieścia?

30.06.2017 13:20

Lech Wałęsa zapowiedział, że 10 lipca weźmie udział w kontrmanifestacji z okazji obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Deklaracja ta nie spodobała się związkowcom z Solidarności. – Niewykluczone, że to nie policja, a stoczniowcy wyniosą Lecha Wałęsę z Krakowskiego Przedmieścia – powiedział w rozmowie z dziennikarką portalu Wirtualna Polska Karol Guzikiewicz ze stoczniowej "Solidarności".

To będzie niespokojna miesięcznica. Związkowcy wyniosą Lecha Wałęsę z Krakowskiego Przedmieścia?

fot. Piotr Matusewicz/ East News

Decyzja Wałęsy ma być wyrazem wsparcia dla Władysława Frasyniuka. Były opozycjonista w trakcie ostatniej miesięcznicy smoleńskiej został wyniesiony przez policję po tym, jak próbował blokować przemarsz pod Pałac Prezydencki, gdzie tradycyjnie przemówienie wygłosił Jarosław Kaczyński. Za ten czyn grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. 

Zapowiedź byłego prezydenta poruszyła stoczniowców, którzy w ciągu kilku dni mają podjąć decyzję w sprawie ewentualnego przyjazdu do stolicy na najbliższą miesięcznicę. 

- Chcemy spojrzeć w twarz Lechowi Wałęsie. Do tej pory nie przeprosił tych, na których donosił. To skandal, że chce protestować na Krakowskim Przedmieściu ramię w ramię z KOD, ekipą związaną z SB, z ich potomkami – mówił Wirtualnej Polsce Karol Guzikiewicz.

Związkowiec dodał, że członkowie ''Solidarności'' czują się oszukani zarówno przez Wałęsę i Donalda Tuska. Ich zdaniem to Ci ludzie doprowadzili do zniszczenia Stoczni Gdańskiej. 

- To nie policja wyniesie go z Krakowskiego Przedmieścia, a stoczniowcy – dodaje na koniec Guzikiewicz.

RadioZET.pl/Wp.pl/DG