Lewica manifestowała 1 maja. Uczcili pamięć robotników z 1904 r.

01.05.2017 12:19

Przedstawiciele środowisk lewicowych, m.in.: SLD, UP, PPS, Inicjatywy Polskiej, Zielonych, OPZZ, złożyli w poniedziałek kwiaty na Placu Grzybowskim pod kamieniem upamiętniającym manifestację robotników w 1904 roku. Politycy apelowali o jedność na lewicy.

WARSZAWA 1 MAJA DEMONSTRACJA OPZZ SLD

fot. PAP

Sebastian Wierzbicki (SLD) powiedział, że ludzie lewicy oddają hołd bojownikom i bohaterom, którzy walczyli o prawa pracownicze, o wolność, równość i sprawiedliwość społeczną. - Dziś lewica jest potrzebna tak samo, jak była potrzebna 100 i więcej lat temu. Kiedy ulicami naszego miasta maszerują brunatne hordy ONR, to lewica musi powiedzieć stop, to lewica musi walczyć o prawa pracownicze, ale również o wolności i prawa obywatelskie, o godność ludzką - przekonywał.

Wierzbicki zadeklarował, że jest otwarty na wszelką współpracę ze wszystkimi ugrupowaniami lewicowymi. - Dziś musimy połączyć się, aby zatrzymać całe zło, które dzieje się naokoło każdego dnia. Wierzę, że razem to uczynimy - podkreślił.

Przewodniczący PPS Bogusław Gorski przekonywał, że jego partia nie wstydzi się historii, ani czerwonego koloru. - Czy mamy co świętować? Czy mają co świętować ludzie na lewicy, kiedy miłościwie nam panujący piszą nową historię? Czy mogą się z tego dnia cieszyć ludzie, którym podobno daje się pracę? - pytał. Ocenił, że środowiska lewicowe oczekują porozumienia na lewicy. - To jest niezbędne (...) jest chyba za dużo generałów, a za mało wojska - dodał.

RadioZET.pl/PAP/MAAL