Syn Donalda Tuska stanie przed komisją śledczą ws. Amber Gold

08.03.2017 12:37

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłucha syna Donalda Tuska, Michała. Członkowie komisji przegłosowali ten wniosek zaledwie jednym głosem sprzeciwu. - To polityczna decyzja - argumentował poseł Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej, który nie zgadzał się na przesłuchanie.

Wassermann Suski

fot. PAP

Decyzję ws. wezwania Michała Tuska poprzedziła dłuższa wymiana zdań między Krzysztofem Brejzą, który się jej sprzeciwiał a innymi członkami komisji. Według posłów partii opozycyjnych przesłuchanie to decyzja polityczna, która zbiega się z terminem wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. - Informacja o przesłuchaniu syna ma mu zaszkodzić - mówią członkowie PO.

- To pana wywody rzucają podejrzenia i cień na osobę Michała Tuska i jego powiązania nie wiadomo z czym - zwróciła się do Brejzy szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann.

Jak podkreśliła, Michał Tusk to świadek, który istotnie przewija się w materiałach. - Nikt nie ocenia jego roli, a wręcz przeciwnie, uważam, że wskazany jest daleko posunięty umiar, właśnie dlatego, że jego rola jest specyficzna - mówiła. - Rzadko zdarza się, aby syn premiera pracował w tak skandalicznej firmie, przekręciarskiej i to jest fakt - zaznaczyła przewodnicząca komisji śledczej.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Przesłuchanie odbędzie się najwcześniej na przełomie maja i czerwca. Syn Donalda Tuska był zatrudniony w liniach lotniczych OLT Express, które należały do Amber Gold. Twórcy piramidy finansowej Marcin i Katarzyna P. mają zostać przesłuchani przez komisję za trzy tygodnie. Zgodził się na to sąd, bo oboje przebywają w areszcie. Podejrzani, jak zapowiedzieli ich pełnomocnicy, nie będą chcieli rozmawiać z posłami.

RadioZET.pl/PAP/jok/DG