KRRiT nakłada na TVN milionową karę. Bruksela reaguje: to nie do zaakceptowania

12.12.2017 14:36

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na TVN karę prawie 1,5 miliona złotych za - zdaniem tego organu - nierzetelny sposób relacjonowania wydarzeń protestów sejmowych w grudniu 2016 roku. Decyzja KRRiT wzbudziła spore kontrowersje i zdecydowaną reakcję wśród unijnych polityków.

TVN

fot. East News

W poniedziałek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała, że nałożyła 1 mln 479 tys. zł kary na spółkę TVN SA, nadawcę programu TVN24, za sposób relacjonowania wydarzeń w Sejmie i przed Sejmem z grudnia 2016 roku. Posłowie opozycji zaczęli wówczas protest w reakcji na wykluczenie z obrad posła PO Michała Szczerby i projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie.

Verhofstadt: to coś zupełnie nie do zaakceptowania

- Uważamy, że to coś zupełnie nie do zaakceptowania, żeby niezależna stacja telewizyjna była karana kwotą ponad 350 tys. euro, ponieważ relacjonuje protesty, które się odbywały wewnątrz parlamentu - podkreślił we wtorek szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w PE

Verhofstadt mówił też o uchwalonych w piątek przez Sejm ustawach o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym. Przypomniał, że Komisja Wenecka przy Radzie Europy opublikowała bardzo krytyczną opinię o tych propozycjach wskazując, że de facto upolityczniają one sądownictwo.

- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, co dzieje się w Polsce; sytuacja dotyczącą praworządności pogorszyła się tam - powiedział były premier Belgii. Jego zdaniem to, że "rząd zaczyna nakładać kary na prywatne i niezależne stacje telewizyjne" to powód, by przyspieszyć prowadzone w Parlamencie Europejskim prace nad uruchomieniem art 7. unijnego traktatu wobec Polski.

Bruksela działa w sprawie Polski

W listopadzie w PE została przyjęta rezolucja w tej sprawie, która dała mandat Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych europarlamentu, by przygotowała raport o Polsce.

Na jego podstawie, Parlament Europejski może zwrócić się do Rady UE o stwierdzenie "wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia" wartości unijnych. To pierwszy krok w procedurze przewidzianej w art. 7 unijnego traktatu, na mocy której na kraj unijny mogą być nałożone sankcje.

RadioZET.pl/PAP/MP