Tragedia na obozie harcerskim w Suszku. Szokująca relacja strażaka

13.08.2017 11:23

W wyniku tragedii, jaka rozegrała się na obozie harcerskim w Suszku zginęły dwie dziewczynki, a wiele dzieci zostało rannych. "Fakty" TVN dotarł do strażaka, który brał udział w akcji ratunkowej.

Tragedia na obozie harcerskim w Suszku. Szokująca relacja strażaka

fot. Renata Dąbrowska/Agencja Gazeta

Dariusz Cysewski, był jednym ze strażaków, członek ekipy ratunkowej,która próbowała uratować nastolatki. W rozmowie z dziennikarzami TVN z trudem powstrzymywał łzy. 

- Rozpacz dzieci. Nasza niemoc - mówi strażak z Chojnic w rozmowie z "Faktami" TVN - Byłem przy tym namiocie. Byłem jednym ze strażaków, który wyciągał tą dziewczynkę. Jedną i drugą - opisuje. 

Nie krył, że bardzo dotknęła go ta sprawa i tragiczna śmierć uczestniczek obozu harcerskiego.  - To są dzieci. Dopiero im na świat, a już musiały odejść. W taki sposób - dodaje strażak. 

Dzieci na obóz przyjechały z Łodzi. Obecnie znajdują się pod opieką psychologa. Wiele dzieci zostało rannych, na szczęście ich życiu nic nie zagraża.

Pomorskie doświadcza tragicznych skutków nawałnic. Dobrze obrazuje to filmik krążący w sieci. Burze siały spustoszenie, a krajobraz powalonych drzew przypomina łamanie zapałek. 

RadioZET.pl/TVN/KM