Tragiczny wypadek w kopalni Budryk. Nie żyje 34-letni górnik

14.11.2017 23:42

Tragiczną wiadomością podzielił się Wyższy Urząd Górniczy. 34-letni górnik zginął we wtorek w kopalni Budryk w Ornontowicach. Został porażony prądem w rejonie podziemnej stacji transformatorowej – poinformował WUG.

Tragiczny wypadek w kopalni Budryk. Nie żyje 34-letni górnik

fot. Archiwum RadioZET.pl

Na nic się zdała rozpaczliwa próba reanimacji górnika. Mężczyzna nie przeżył. – Na miejscu była prowadzona akcja reanimacyjna, jednak poszkodowany zmarł przed godz. 17 – podaje PAP.

Śmierć górnika

34-latek, który stracił życie w kopalni Budryk jest 13. w tym roku ofiarą śmiertelną wypadków w całym polskim górnictwie a ósmą w kopalniach węgla kamiennego. Jeden górnik zginął w tym roku także w kopalni rud miedzi, dwaj w górnictwie odkrywkowym, dwaj inni w pozostałych działach przemysłu wydobywczego.

Teraz rozpocznie się śledztwo, którego celem jest ustalenie okoliczności śmierci 34-latka. Szczegółowe okoliczności wypadku ma wyjaśnić Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, pod nadzorem WUG.

2074 wypadki

Do ostatniego śmiertelnego wypadku w polskim górnictwie doszło 7 listopada w kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. Zginął tam 34-letni górnik, który wykonywał zadania polegające na usuwaniu zatorów, tworzących się na przenośniku transportującym węgiel. Tylko w ubiegłym roku odnotowano łącznie 2074 wypadki przy pracy w górnictwie. Zginęło łącznie 27 osób, a 9 zostało ciężko rannych.

Zadośćuczynienie dla rannego górnika:

RadioZET.pl/PAP/strz