Skuł go w kajdanki i raził paralizatorem w jądra. Policjant i jego dwaj koledzy usłyszeli zarzuty

17.06.2017 17:03

Lubelska prokuratura postawiła zarzuty trzem policjantom uczestniczącym w znęcaniu się nad przetrzymywanym na komisariacie obywatelem Francji. Mężczyzna miał być przez jednego z funkcjonariuszy rażony paralizatorem w jądra.

Policja

fot. Flickr

Zawiadomienie do prokuratury w związku ze skandalicznym mundurowych złożył rzeczony obywatel Francji. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

Nie powinien mieć przy sobie tego urządzenia

Do incydentu, o którym pisze lubelska "Wyborcza" doszło w nocy z 3 na 4 czerwca podczas Nocy Kultury. Francuz Igor C. miał być wówczas pod wpływem alkoholu. Policjanci złapali go, skuli w kajdanki i zawieźli do izby wytrzeźwień, która mieści się w tym samym budynku, co komisariat. To właśnie tam Marcin G, jeden z funkcjonariuszy, miał użyć paralizatora i porazić nimi genitalia obcokrajowca.

- Działając ze szczególnym okrucieństwem, znęcał się psychicznie i fizycznie nad pokrzywdzonymi pozbawionymi wolności, czym spowodował u jednego z nich obrażenia ciała skutkujące rozstrojem zdrowia na czas poniżej siedmiu dni - tłumaczyła w rozmowie z "GW" rzecznik lubelskiej prokuratury Agnieszka Kępka.

Dodaje również, że paralizator nie był elementem wyposażenia służbowego, a więc w tamtym momencie nie powinien się znaleźć w rękach policjanta.

Zarzuty i zwolnienie z pracy

Oprócz Marcina G., postępowaniem objętych zostało dwóch innych funkcjonariuszy - Łukasz U. oraz Piotr D., który w trakcie zdarzenia przyglądali się biernie zachowaniu kolegi i nie reagowali na okrucieństwo, którego się dopuszczał.

- Mając na względzie przesłankę wysokiej grożącej kary oraz obawę matactwa, skierowaliśmy do sądu wobec trzech podejrzanych wnioski o zastosowanie wobec nich środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd w dniu wczorajszym przychylił się do naszych wniosków i zastosował wobec wszystkich podejrzanych tymczasowe areszty na okres trzech miesięcy - powiedziała dziennikarzom Kępka. 

Policjantom grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Jeszcze przed postawieniem zarzutów, wszczęto wobec nich postępowaniem, które najprawdopodobniej zakończy się zwolnieniem ich ze służby. Postępowaniem dyscyplinarnym objęto także czwórkę ich przełożonych.

RadioZET.pl/lublin.wyborcza.pl/MP