Zakończyła się debata nad odwołaniem Błaszczaka. Schetyna ostro: Ma krew na rękach. Zapłaci za to

05.07.2017 09:44

W Sejmie zakończyła się debata nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka. Dyskusja przed głosowaniem, którego wynik do przewidzenia od początku, była bardzo burzliwa.

Zakończyła się debata nad odwołaniem Błaszczaka. Schetyna ostro: Ma krew na rękach. Zapłaci za to

fot. PAP

PO złożyła ten wniosek na początku czerwca. - Sposób sprawowanego nadzoru i polityka kadrowa prowadzona przez ministra Błaszczaka doprowadziła do powstania w Policji patologicznych sytuacji, które w tragiczny sposób pokazuje sprawa śmierci Igora Stachowiaka - głosi uzasadnienie. Chodzi o sprawę śmierci młodego mężczyzny na komisariacie we Wrocławiu w maju 2016 r.

Wniosek o odwołanie szefa MSWiA we wtorek wieczorem negatywnie zaopiniowała sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych.

Schetyna: Pan ma krew na rekach

Szef PiS Jarosław Kaczyński broni szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka. - To jeden z najlepszych ministrów tego rządu! Odbudowuje komisariaty, broni Polski przed katastrofa humanitarną - argumentował szef PiS. Oliwy do ognia podczas debaty dolał Grzegorz Schetyna. Polityk Platformy Obywatelskiej w płomiennym wystąpieniu przekonywał, że Błaszczak ma krew na rękach, a szef Prawa i Sprawiedliwości toleruje w swoim gronie osoby łamiące prawo.

- Pan ma krew na rękach, panie Błaszczak. To jest pana odpowiedzialność. A pan, w ten sposób występując, prezesie Kaczyński, toleruje tych ludzi, którzy łamią prawo, tak jak Błaszczak. Zapłacisz za to - grzmiał z trybuny.

- Pan minister Mariusz Błaszczak nie powinien ani dnia dłużej pełnić funkcji ministra spraw wewnętrznych i administracji. Pan sekretarz stanu Jarosław Zieliński nie powinien ani dnia dłużej sprawować zaszczytnej funkcji zastępcy pana ministra - podkreślił później Borys Budka.

Szydło: wniosek o odwołanie Błaszczaka efektem frustracji PO i PSL

- Traktuję ten wniosek jako efekt pogłębiającej się ostatnio frustracji wynikłej z odsunięcia przez Polaków PO i PSL od władzy - powiedziała premier Beata Szydło w sejmowej debacie nad wnioskiem PO o wotum nieufności wobec ministra Mariusza Błaszczaka.

- Dziś wieczorem do Polski przybędzie prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. W tej chwili przybywają głowy państw, które będą brały udział w bardzo ważnym wydarzeniu, jakim jest konferencja Trójmorza - powiedziała premier.

Szefowa rządu zaznaczyła, że rozmowy w czasie tej konferencji będą dotyczyć bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale i bezpieczeństwa regionu.

Sprawa Igora Stachowiaka

Szef komisji Arkadiusz Czartoryski (PiS) mówił we wtorek, że ws. Igora Stachowiaka "nie można się zgodzić, że nic przez rok się nie działo, że państwo polskie zawiodło". - Sprawa została skierowana do prokuratury. Prokuratura była gospodarzem tego postępowania. Minister Zbigniew Ziobro przedstawił przed parlamentem, co prokuratura robiła przez rok w sprawie śmierci Igora Stachowiaka - powiedział.

Stachowiak w połowie maja ubiegłego roku został zatrzymany na wrocławskim rynku. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć tasera. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Sprawa wróciła po wyemitowaniu reportażu w TVN24, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec mężczyzny.

W związku z wydarzeniami sprzed roku, szef MSWiA odwołał komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji oraz komendanta miejskiego we Wrocławiu. Wszyscy funkcjonariusze zatrzymujący Stachowiaka i używający wobec niego tasera, są już poza policją. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

RadioZET.pl/PAP/DG/maal