Berczyński nie może przyjechać do Polski. PO: Mamy nadzieję, że nie ucieka przed wymiarem sprawiedliwości

20.04.2017 19:39

Dymisja Wacława Berczyńskiego potwierdza nasze najgorsze przypuszczenia dotyczące jego wpływu na przetarg na śmigłowce - oświadczyli politycy PO. Antoni Macierewicz opublikował list byłego przewodniczącego podkomisji, w którym informuje, że nie może wrócić do kraju.

WB

fot. PAP

Odnosząc się do informacji, iż szef MON przyjął dymisję Berczyńskiego z kierowania podkomisją do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, posłowie PO Marcin Kierwiński i Cezary Tomczyk ocenili na briefingu prasowym, że nieprzypadkowo nastąpiło to dwa dni po złożeniu przez Platformę wniosku do prokuratury o przesłuchanie Berczyńskiego.

- To potwierdza wszystkie nasze najgorsze przypuszczenia. Sprawa jest bardzo poważna, kwestia jego wpływu i lobbingu w sprawie śmigłowców, unieważnienia przetargu na śmigłowce. Ta sprawa powinna mieć ciąg dalszy - powiedział Kierwiński.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Antoni Macierewicz na Twitterze opublikował pismo, które otrzymał od Berczyńskiego. Wacław Berczyński pisze w nim: "Z powodów osobistych nie mogę przyjechać do Polski''.

- Mam nadzieję, że pan Berczyński, który, dowiadujemy się, że przebywa w Stanach Zjednoczonych, tak naprawdę nie uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości, mam nadzieję, że będzie do dyspozycji polskiej prokuratury - dodał Kierwiński.

We wtorek PO zapowiedziała, że złoży zawiadomienie do prokuratury w Szczecinie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Berczyńskiego w związku z jego wypowiedzią o "wykończeniu caracali".

RadioZET.pl/PAP/DG