Zatrzymała go policja, zmarł podczas interwencji. Okazało się, że miał kryminalną przeszłość

20.09.2017 22:20

Mężczyzna zatrzymany przez stołeczną policję na warszawskiej Białołęce, zmarł podczas interwencji. Okazuje się, że był już wcześniej poszukiwany.

Policja

fot. Flickr

Do zdarzenia, o którym donosi portal TVN Warszawa, doszło w nocy w wtorku na środę na ul. Myśliborskiej na Białołęce (dzielnica położona w północnej części Warszawy). Policjanci patrolujący okolice, zauważyli mężczyznę, który stał obok zaparkowanego przy posesji BMW. Miał zachowywać się na tyle dziwnie, że zwrócił na siebie uwagę.

Podczas przeszukania wozu znaleziono w nim amfetaminę, torebkę nierozpoznanej substancji w białym proszku, a także kradzione tablice rejestracyjne. W trakcie interwencji, zatrzymany miał się wykazywać agresywną postawę, a nawet ugryźć jednego z funkcjonariuszy, który ostatecznie ranny trafił do szpitala. Koniecznie więc było użycie siły fizycznej.

W pewnym momencie 36-latek upadł na ziemię i już się z niej nie podniósł. Na miejsce wezwano służby medyczne, ale reanimacja nie przyniosła rezultatu. Denatowi pobrano już krew, aby sprawdzić czy w momencie zajścia znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Teraz wychodzą na jaw szczegóły dotyczące kryminalnej przeszłości zmarłego. Według informacji TVN Warszawa, miał on być poszukiwany listem gończym, notowany jazdę po pijanemu oraz obciążony zarzutami o kradzież.

RadioZET.pl/TVN Warszawa/MP