Syn nie żyje, matka w szpitalu, próba podpalenia - zbrodnia na Ochocie

09.02.2017 16:04

Do makabrycznej zbrodni doszło na warszawskiej Ochocie. 32-latek zabił współwłaściciela mieszkania, w którym wynajmował pokój, a jego matkę ranił nożem. Próbował też podpalić mieszkanie i uciec. Zakrwawiona kobieta uciekła z lokalu do znajdującego w tym samym budynku komisariatu. Okoliczności nadal są wyjaśniane, sprawcę zatrzymano.

Ochota

fot. Google Street View

Do incydentu doszło w nocy ze środy na czwartek w bloku przy ulicy Białobrzeskiej na warszawskiej Ochocie. 

Z dotychczasowych ustaleń stołecznej policji wynika, że 32-letni Rafał D. wynajmował pokój u 39-letniego Piotra P. i jego 59-letniej matki Teresy P. Między wspomnianą trójką doszło do awantury i rękoczynów. W pewnym momencie sublokator miał wyciągnąć nóż i zadźgać nim na śmierć Piotra P. Następnie zaatakował także kobietę, ale ta zdołała uciec, a potem usiłował podpalić mieszkanie i zbiegł w miejsca zdarzenia.

Tymczasem Teresa P. dotarła do znajdującego się w tym samym bloku, dwa piętra niżej, komisariatu policji. Według relacji posterunkowych była cała zakrwawiona, miała również śladu ukłucia ostrym narzędziem. Funkcjonariusze z miejsca udali się na górę, gdzie odnaleźli rannego mężczyznę, właśnie Piotra P., którego natychmiast przetransportowano do szpitala. Tam, pomimo prób reanimacji, zmarł. Pożar w lokalu udało się już natomiast ugasić.

Kobieta jest ciężko ranna i znajduje się pod opieką lekarzy. Z kolei napastnik został już zatrzymany przez policję. W chwili ujęcia był trzeźwy. Na razie przebywa w areszcie, nie usłyszał jeszcze zarzutów. - Jest za wcześnie, żeby podać więcej szczegółów - oświadczyła w rozmowie z TVN Warszawa Edyta Wisowska z komendy rejonowej policji na Ochocie.

RadioZET.pl/TVN Warszawa/Fakt.pl/MP