Prawie 50 tys. złotych! Tyle wydzwoniła Hanna Gronkiewicz-Waltz

13.01.2018 09:48

Stołeczny Ratusz musiał zapłacić 49 tys. zł za jeden z rachunków telefonicznych prezydent Warszawy. Na taką kwotę opiewała faktura z lipca ubiegłego roku. W tym miesiącu Hanna Gronkiewicz-Waltz przebywała w delegacji w Nowym Jorku. - Wykonywała czynności służbowe. W USA stawki roamingowe są bardzo wysokie, a nie wszędzie jest Wi-Fi – tłumaczy jej rzecznik.

Prawie 50 tys. złotych! Tyle wydzwoniła Hanna Gronkiewicz-Waltz

fot. PAP

Zagłosuj

Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna zwrócić pieniądze za rachunek telefoniczny?

O sprawie jako pierwszy napisał portal tustolica.pl. Dziennikarze w ramach dostępu do informacji publicznej poprosili Ratusz o podanie wydatków prezydent i jej zastępców na służbowe telefony. Dane z pewnością ich zaskoczyły. Szczególnie interesująco wygląda rachunek wystawiony przez operatora w lipcu 2017 roku. Hanna Gronkiewicz-Waltz na rozmowy, SMS-y i korzystanie z internetu wydała... 48 981 zł i 43 groszy.

Skąd tak wysoki rachunek? Zapytanie do warszawskiego magistratu wysłał portal Onet.pl. – Z racji piastowanej funkcji, jednym z podstawowych narzędzi pracy pani prezydent jest telefon komórkowy. Jeżeli zarządza się dwumilionowym miastem, nie można go sobie ot, tak wyłączyć, również w czasie służbowych wyjazdów zagranicznych. Zdarza się, że pani prezydent wyjeżdża w delegacje poza granice Unii Europejskiej, a w niektórych państwach, jak np. USA czy Izrael, opłaty za usługi telekomunikacyjne w roamingu są tam znacznie wyższe niż stawki w obrębie Unii – mówi Onetowi Bartosz Milczarczyk, rzecznik stołecznego Ratusza.

Prezydent Warszawy w lipcu ubiegłego roku uczestniczyła w nowojorskiej konferencji Bloomberg Harvard City Leadership Initiative. Za Oceanem spędziła osiem dni. Milczarczyk tłumaczy, że w tym czasie wykonywała wiele czynności służbowych, używając do tego telefonu -dzwoniąc, wysyłając wiadomości tekstowe czy korzystając z internetu.

- Wynika to z normalnej pracy pani prezydent. Tak to jest, gdy zarządza się metropolią. Tymczasem nie wszędzie jest Wi-Fi - dodaje.

Rzecznik Hanny Gronkiewicz-Waltz zapewnia, że jego szefowa ma podpisaną korzystną umowę z telefonicznym operatorem. - Są miesiące, gdy opłaty za telefon pani prezydent wynosiły po kilkadziesiąt złotych, a nawet poniżej 20 zł - mówi. W jego ocenie nie ma potrzeby, by prezydent stolicy zwracała pieniądze za telefon do kasy miasta.

RadioZET.pl/Onet/DG