Zgrzyt przy powołaniu szefa BOR. MSWiA uspokaja

19.05.2017 11:27

Jak ustaliło Radio ZET, szef MSWiA powołał na stanowisko szefa BOR policjanta, choć rozporządzenie tego resortu wskazuje, że szefem Biura Ochrony Rządu może być jego funkcjonariusz, który przepracował w tej służbie minimum siedem lat. Według prawników, może to spowodować problemy z legalnością decyzji nowego szefa.

BOR

fot. Wikimedia.Commons

Resort jest spokojny i tłumaczy, że wspomniane rozporządzenie dotyczy jedynie funkcjonariuszy BOR, a nie delegowanych osób z innych służb. Sama ustawa natomiast nie precyzuje, że szefem Biura musi być jego pracownik.

To jednak nie rozwiewa wątpliwości, czy ktoś, kto przyjdzie na miejsce obecnie rządzących, nie będzie chciał poddać w wątpliwość decyzji MSWiA o powołaniu policjanta na to stanowisko. Jak nieoficjalnie powiedzieli reporterowi Radia ZET funkcjonariusze, gdyby do tego doszło, wszelkie decyzje obecnego szefa mogą zostać cofnięte, a to skutkowałoby katastrofą.

Mariusz Błaszczak pod koniec kwietnia powołał na szefa BOR małopolskiego komendanta policji gen. Tomasza Miłkowskiego.

RadioZET.pl/RO/MP