Wzruszający apel weteranki powstania warszawskiego ws. uchodźców

31.07.2017 15:21

Bardzo bym chciała, żeby Warszawa przyjęła dzieci ranne, których w tej chwili nie wpuszczono do naszego kraju - powiedziała Wanda Tkaczyk-Stawska. Weteranka powstania warszawskiego zaapelowała w ten sposób o przyjęcie do Polski dzieci z krajów ogarniętych wojną.

Warszawa

fot. PAP

Mocne słowa Wandy Tkaczyk-Stawskiej padły podczas uroczystości nadania jej tytułu Honorowego Obywatela m. st. Warszawy, która odbyła się na Zamku Królewskim.

Apel o przyjęcie uchodźców

Weteranka powstania, która z wykształcenia jest psychologiem i po wojnie kilkadziesiąt lat przepracowała z dziećmi, zaapelowała, aby Polska, a przede wszystkim jej stolica, nie zamykały oczu na dramat najmłodszych z państw targanych działaniami militarnymi. Chodziło jej zwłaszcza o dzieci z ogarniętej wojną domową Syrii.

- Bardzo bym chciała, żeby Warszawa przyjęła dzieci ranne, których w tej chwili nie wpuszczono do naszego kraju, chociaż my mamy jeszcze stale w pamięci nasze ranne dzieci, a przede wszystkim dzieci, które wyprowadził Anders - mówiła podczas przemówienia.

"Z mamusiami"

Jej wypowiedź cytowały media, m.in. portal TVN Warszawa:

- Byłam dwa lata w Szkole Młodszych Ochotniczek, z tymi dziewczętami. Ich było tysiąc, nas 42. I były dwa różne pojęcia o patriotyzmie. Muszę o tym powiedzieć, bo i dzisiaj jesteśmy podzieleni. One - te dziewczęta - uważały, że trzeba zostać na zachodzie i swoją postawą, swoimi możliwościami przypominać o tym, że Polska jest zniewolona. A my uważałyśmy, że mamy natychmiast, jak tylko będzie możliwe, wracać do Polski, żeby Warszawa była znów Warszawą, żeby żyła, żeby zmartwychwstała. Żeby służyć Polsce naszą pracą - podkreśliła.

Zaapelowała do władz miast, aby przychyliły się do jej prośby przyjęcia małoletnich uchodźców. - Ale z mamusiami, bo jak dziecko jest bez mamusi. to się nie da leczyć. Wiem z doświadczenia - zaznaczyła.

RadioZET.pl/TVN Warszawa/MP