Naukowcy z Wrocławia zbadają, na co patrzymy. Zainspirował ich...CR7

17.03.2017 16:35

Architekci z Politechniki Wrocławskiej chcą w innowacyjny sposób zapytać zwykłych ludzi, jak odbierają dane budynki. Zarejestrują specjalnymi urządzeniami to, w jaki sposób patrzą na architekturę. Eksperyment z tzw. eye trackerem ma w przyszłości dać narzędzie do oceny planowanych inwestycji dla architektów, deweloperów czy konserwatorów zabytków. Inspiracją do badań był...Cristiano Ronaldo.

CR7

fot. Wikimedia.Commons

Architekci chcą głęboko spojrzeć w oczy mieszkańców Wrocławia. Po to, żeby mieć w końcu obiektywne argumenty np. czy dany budynek pasuje do okolicy, czy też nie. Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej nie będą przeprowadzać ankiet, tylko pokażą grupie 120 chętnych kilka wizualizacji na komputerze. A to, jak będą na nie patrzeć, zarejestruje specjalne urządzenie, tzw. eye tracker.

Inspiracja CR7

- Dzięki temu to jak patrzymy na architekturę da się podliczyć - mówi Radiu ZET autorka badania dr Marta Rusnak. - Możemy właśnie konsekwencję tej zmiany, którą zaproponuje nawet sławny architekt, zbadać jeszcze przed ingerencją, a nie po fakcie - dodaje. 

Jak sama przyznaje, na pomysł wpadła po obejrzeniu dokumentu o Cristiano Ronaldo, który w trakcie gry miał założony eye tracker. - Okazało się bowiem, że bardzo niewielką ilość uwagi poświęca kontrolowaniu piłki.

Patrzyli na kocioł, a nie na samolot

W przyszłości taka metoda może znacznie pomóc np. przy rozstrzyganiu konkursów architektonicznych. Według badaczy, dzięki temu uda się uzyskać obiektywne dane, które mogą zakończyć odwieczne spory o guście.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Badania architektów z Politechniki Wrocławskiej są jednymi z pierwszych tego rodzaju na świeci, chociaż wstęp do eksperymentu miał już miejsce w Muzeum Powstania Warszawskiego. Okazało się, że zwiedzający więcej uwagi poświęcali na oglądanie zabytkowego kotła niż głównego eksponatu - repliki samolotu Liberator. Jednak kiedy musieli wypełnić ankietę, odpowiedzieli, że było odwrotnie.

RadioZET.pl/GW/MP