Rasistowski atak we Wrocławiu. Kubanka opluta i zwyzywana przez kiboli

01.08.2017 08:16

Do rasistowskiego ataku doszło we Wrocławiu. Kubańska tancerka została zaatakowana przez pseudokibiców, którzy opluli ją i zwyzywali. Sprawę wyjaśnia policja.

Policja

fot. Flickr

Jacqueline Laza Carrera jest Kubanką. Od roku mieszka we Wrocławiu, dokąd przyjechała na zaproszenie Torres Art Studio, szkoły tańca prowadzonej przez popularnego w naszym kraju jej rodaka Jose Torresa i jego żonę Izabelę. To właśnie ona nagłośniła na Facebooku całą sytuację. Pewnego dnia Jacqueline wracała bowiem z zajęć i podczas tego spaceru została zaatakowana przez grupę, jak się później okazało, kiboli Lechii Gdańsk, którzy wracali z meczu swojej drużyny ze Śląskiem Wrocław:

Incydent, o którym pisała Torres, a także wrocławska "Wyborcza", wydarzył się w przejściu podziemnym pod placem Dominikańskim. Jacqueline - ponieważ miała na uszach słuchawki - nie słyszała, że ktoś idzie w jej stronę. Poczuła natomiast splunięcie. Okazało się, że podeszło do niej czterech agresywnych mężczyzn, którzy zaczęli ją wulgarnie obrażać.

Jeden z nich ponownie splunął kobiecie w twarz. Ta zaczęła krzyczeć, czym zwróciła uwagę patrolujących okolicę policjantów. Funkcjonariusze spisali napastników, a Kubanka złożyła na komisariacie wyjaśnienia oraz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Pseudokibice mają zostać przesłuchani.

Izabela Torres w rozmowie z "GW" przyznała, że to nie pierwszy raz, gdy jej koleżanka doświadczyła ataku na tle rasowym - została wcześniej m.in. opluta w supermarkecie. I zapowiada, że znajdzie dla niej prawnika, który pomoże w sprawiedliwym ukaraniu sprawców ataku.

RadioZET.pl/wroclaw.wyborcza.pl/MP