Organizował fałszywą zbiórkę pieniędzy dla chorego Antosia. Sąd zdecydował o aresztowaniu Michała S.

13.07.2017 19:33

Michał S., organizator fałszywej zbiórki dla chorego Antosia, trafił do aresztu. Tak zdecydował sąd we Wrocławiu. Mężczyzna usłyszał dzisiaj zarzut oszustwa wielu osób na ponad pół miliona złotych.

Wrocław

fot. PAP

Michał S. przyznał się do winy i przeprosił. Swoje postępowanie tłumaczył chęcią poprawy sytuacji materialnej. Sam chciał wyjść na wolność za poręczeniem majątkowym. Sąd stosując wobec niego areszt, przychylił się jednak do wniosku prokuratury.

Prokuratura żąda 10 lat więzienia

- Motywując to surowym zagrożeniem kary, bo przecież stoi pod zarzutem do 10 lat pozbawieniem wolności, okolicznościami matactwa, jak i też chęcią czy możliwością uniknięcia odpowiedzialności karnej z tytułu ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości - mówi Radiu ZET prokurator Radosław Żarkowski.

Prokuratura zapowiada już też wniosek o najwyższy wymiar kary. - Niewątpliwie będziemy wnosić o taką karę za takie zachowanie, które godzi w interes społeczny - dodaje Żarkowski.

Reakcja obrony

Pełnomocnik podejrzanego zapowiada jednak zażalenie do prokuratury w sprawie decyzji o areszcie.

- Z uwagi chociażby na fakt, iż mój klient przyznał się do winy, zdaniem obrony nie zachodzi podstawa do mataczenia - twierdzi Adrian Karasiewicz.

W akcję zaangażowało się mnóstwo znanych osób

Śledczy proszą osoby, które wpłaciły pieniądze na rzekome leczenie chłopca o zgłaszanie się na policję. To nawet 6,5 tysiąca osób.

Akcja "Boję się ciemności" była prowadzona od lutego. W zbiórkę pieniędzy zaangażowało się wiele znanych osób m.in. Robert Lewandowski, Kazimierz Marcinkiewicz, Katarzyna Zielińska, Maciej Orłoś, Katarzyna Bujakiewicz, Roman Kołtoń, Maciej Dolega, Rafał Patyra czy Sergiusz Ryczel. Niektórzy otrzymywali maile z prośbą o wsparcie. Inni zaczęli dołączać sami wtedy, gdy akcja zyskała na rozgłosie. Aktorzy, dziennikarze, politycy wrzucali apele pod hashtagiem #BojeSięCiemnosci. 

RadioZET.pl/GW/maal/MP